- Odsetek osób dorosłych korzystających z waporyzacji zatrzymał się na poziomie 10%, podczas gdy palenie pozostaje na niezmienionym poziomie 13%
- Ponad połowa (56%) dorosłych niesłusznie uważa, że wapowanie jest tak samo lub bardziej szkodliwe niż palenie.
- Waporyzacja wśród nastolatków ustabilizowała się, ale palenie wśród młodzieży rośnie – obecnie wynosi 21 procent.
- ASH obwinia dezinformację i opóźnienia w polityce za stworzenie „niebezpiecznego zawieszenia”.
Według nowych danych organizacji charytatywnej Action on Smoking and Health (ASH), vaping wśród dorosłych Brytyjczyków spadł i jest przyćmiony przez rosnące obawy opinii publicznej dotyczące jego bezpieczeństwa.
Najnowsza ankieta organizacji charytatywnej Smokefree GB ujawnia, że 10,4 procent dorosłych obecnie wapuje – bez zmian od 2024 roku – podczas gdy rozpowszechnienie palenia również pozostaje na stałym poziomie 13 procent.
Pomimo rosnącej liczby dowodów na to, że waporyzacja jest znacznie mniej szkodliwa niż palenie, ASH twierdzi, że błędne przekonania opinii publicznej rosną, tworząc poważną przeszkodę dla palaczy próbujących rzucić palenie.
Bariera utrudniająca palaczom zmianę nałogu
„Utknęliśmy w niebezpiecznym zawieszeniu” – powiedziała Hazel Cheeseman, dyrektor naczelna ASH. „Błędne przekonania na temat względnej szkodliwości wapowania stanowią barierę dla zmiany wśród osób palących, podczas gdy dzieci pozostają narażone na produkty zaprojektowane z myślą o nich. To najgorsze z obu światów”.
Dane pokazują, że ponad połowa (56 procent) dorosłych uważa obecnie, że waporyzacja jest równie lub bardziej szkodliwa niż palenie, w porównaniu z 50 procentami w 2024 roku. Wśród młodych ludzi liczba ta jest jeszcze wyższa i wynosi 63 procent.
ASH twierdzi, że trend ten jest niepokojący, szczególnie dlatego, że dezinformacja może zniechęcać dorosłych palaczy do przejścia na mniej szkodliwe alternatywy. „Pomimo przekonujących dowodów na to, że vaping może być skutecznym narzędziem do rzucenia palenia, ponad jedna czwarta (26 procent) dorosłych, którzy obecnie palą, nigdy nie próbowała vapingu” – powiedziała organizacja charytatywna.
Dodano, że wśród tych palaczy 63 procent uważa obecnie, że wapowanie jest tak samo lub bardziej szkodliwe niż papierosy, w porównaniu z zaledwie 27 procentami w 2019 roku.
Badanie wykazało również, że chociaż wydaje się, że waporyzacja wśród młodzieży ustabilizowała się – siedem procent osób w wieku od 11 do 17 lat obecnie wapuje, na tym samym poziomie co w 2024 r. – to palenie wśród młodzieży rośnie.
Odsetek osób kiedykolwiek palących (które kiedykolwiek próbowały palić, nawet raz) w tej grupie wiekowej wzrósł z 14 procent w 2023 roku do 21 procent w 2025 roku, zgodnie z ankietą ASH przeprowadzoną wśród młodzieży.
Ustawa o tytoniu i vapach
Ustalenia te wyprzedzają długo oczekiwaną ustawę o tytoniu i vapes, która ma dać ministrom prawo do zakazania aromatów i ograniczenia miejsc, w których vapes mogą być sprzedawane lub używane.
„W związku z tym, że ustawa o tytoniu i vapach wciąż czeka na etap komisji w Izbie Lordów, eksperci ostrzegają, że powolne przechodzenie przepisów szkodzi zarówno dzieciom, jak i dorosłym palaczom” – powiedział ASH. „Młodzi ludzie [są] nadal narażeni na ryzyko związane z marketingiem vape, a dorośli palacze [są] mniej świadomi, że vaping jest mniej szkodliwy niż palenie”.
Krytycy twierdzą, że ustawa może pójść za daleko, napędzając sprzedaż na czarnym rynku i spychając waporyzację do podziemia.
ASH podkreśla, że silne regulacje są niezbędne, aby zająć się przyjmowaniem przez młodzież bez podważania roli vapingu w rzucaniu palenia. „Musimy pilnie przyjąć przepisy, aby odzyskać vaping jako pomoc w rzuceniu palenia, ograniczyć dostęp młodzieży i przywrócić Wielką Brytanię na drogę do rzucenia palenia” – powiedział Cheeseman.
Tymczasem korzystanie z jednorazowych vape’ów, które niegdyś napędzało gwałtowny wzrost eksperymentów wśród nastolatków, wydaje się spadać. Sugeruje to, że niektóre z najpoważniejszych obaw związanych z wapowaniem wśród młodzieży mogą już ustępować.
Mimo to ASH ostrzega, że bez wyraźniejszego przesłania dotyczącego zdrowia publicznego i silniejszych regulacji, Wielka Brytania ryzykuje zahamowanie postępów zarówno w zapobieganiu palenia wśród młodzieży, jak i rzucaniu palenia przez dorosłych.
