Skip to content Skip to footer

Nielegalne konfiskaty vape rosną, ponieważ brytyjski zakaz jednorazowego użytku może napędzać czarny rynek

Konfiskaty nielegalnych waporyzatorów w Wielkiej Brytanii gwałtownie rosną, wywołując ostrzeżenia, że rządowy zakaz jednorazowego użytku prowadzi więcej osób na czarny rynek.

Analiza danych władz lokalnych przeprowadzona przez BBC pokazuje, że działy Trading Standards w Sussex skonfiskowały około 21 200 nielegalnych produktów vape w 2024 roku. W porównaniu do zera zaledwie cztery lata wcześniej. W Surrey liczba konfiskat wzrosła z około 500 w 2020 r. do prawie 14 140 w ubiegłym roku, co stanowi 28-krotny wzrost.

Potrzeba więcej funduszy

Gwałtowny wzrost jest uznawany przez rady za dowód ich zaangażowania w walkę z nieuczciwymi sprzedawcami. Jednak zwolennicy wapowania i działacze antynikotynowi ostrzegają, że trend ten wskazuje na głębszą porażkę polityki.

Rzecznik rządu powiedział, że zdaje sobie sprawę z wyzwań stojących przed radami i wspiera je „inteligencją i testami”. Wskazał na ponad 69 miliardów funtów finansowania dla samorządów lokalnych potwierdzonych w tym roku.

Jednak UK Vaping Industry Association (UKVIA) twierdzi, że samo egzekwowanie prawa nie powstrzyma napływu niebezpiecznych produktów. Dyrektor generalny stowarzyszenia, John Dunne, nazwał konfiskaty „bardzo dobrymi”. Ostrzegł jednak: „Istnieje potrzeba mocnego uderzenia nieuczciwych sprzedawców po kieszeni, aby nie łamali prawa wielokrotnie”.

Argumentował, że potrzebne jest „znacznie większe finansowanie” dla Trading Standards, aby mogli oni „podnieść stawkę przeciwko pozbawionym skrupułów importerom, dystrybutorom i sprzedawcom”. Dodał, że nielegalne waporyzatory „stanowią realne zagrożenie dla zdrowia i bezpieczeństwa waperów”.

Szybka eskalacja

Wnioski o wolność informacji ujawniają prawdziwą skalę problemu. Rada miejska Brighton i Hove zgłosiła 10 504 nielegalnych vape przechwyconych w 2024 r., w porównaniu z zerem w latach 2020-2022.

W tym samym roku rada hrabstwa West Sussex i rada hrabstwa East Sussex skonfiskowały odpowiednio 5 022 i 5 677 narkotyków – po tym, jak na początku lat 2020. w ogóle ich nie skonfiskowano.

Rada Hrabstwa Surrey odnotowała w zeszłym roku największy jednorazowy pobór w Guildford, z prawie 1250 urządzeniami zabranymi z półek za jednym razem.

Podczas gdy samorządy podkreślają, że konfiskaty świadczą o ich determinacji w ochronie dzieci i młodzieży, przedstawiciele branży twierdzą, że problem się pogarsza, a nie poprawia.

Zakaz przynosi odwrotny skutek

Liczby te pojawiają się w kontekście rządowego zakazu jednorazowych vape’ów, który wszedł w życie w czerwcu. Zakaz ten był zapowiadany jako sposób na zmniejszenie ilości śmieci i walkę z wapowaniem wśród młodzieży, ale krytycy twierdzą, że może on przynieść więcej szkody niż pożytku.

Pan Dunne ostrzegł, że wzrost liczby nielegalnych waporyzatorów „tylko się pogorszy, ponieważ coraz więcej dorosłych zwraca się w stronę czarnego rynku w wyniku zakazu używania prostych w użyciu jednorazówek”.

Powiedział, że nielegalne produkty „niszczą reputację legalnej branży vape” i podsycają przekonanie, że waporyzacja jest bardziej ryzykowna niż palenie.

Odrębne dowody z Norfolk podkreślają jego punkt widzenia.

Pomimo ogólnokrajowego zakazu, Trading Standards przejęło ponad 900 jednorazowych vape’ów ze sklepów w hrabstwie tylko w czerwcu. Inspekcje 126 sprzedawców detalicznych wykazały, że większość z nich spełniała wymogi, ale znaczna mniejszość nadal lekceważyła prawo.

Nielegalna sprzedaż utrzymuje się w Wielkiej Brytanii

Badania opublikowane na początku tego miesiąca sugerują, że problemy z zakazem wykraczają daleko poza konfiskaty. Ankieta przeprowadzona przez Scottish Grocers’ Federation wykazała, że prawie jedna trzecia (31%) sprzedawców detalicznych nadal jest codziennie proszona o zakazane jednorazówki, podczas gdy materiał ITV nakręcony pod przykrywką w Cardiff uchwycił wiele sklepów sprzedających je otwarcie.

Funkcjonariusze ds. standardów handlowych skonfiskowali już ponad 1300 nielegalnych waporyzatorów w całej Walii w ciągu zaledwie dwóch miesięcy. W niektórych przypadkach sprzedawcy opisywali urządzenia jako „stare” lub sprzedawali je z zaplecza.

Judith Parry, menedżer w Rhondda Cynon Taf Trading Standards, opisała sytuację jako „ogromny problem”, przyznając, że zespoły egzekwujące prawo mają trudności z nadążaniem. „Tak szybko, jak my je przejmujemy, oni niestety uzupełniają zapasy. To zbyt duże zadanie”.

Show CommentsClose Comments

Leave a comment

Zapisz się do newslettera

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywać nowe posty na blogu
, porady i zdjęcia.

EU vape tax? See your cost.

X