Autor jest profesorem nadzwyczajnym w Instytucie Nauk Jądrowych na Narodowym Uniwersytecie Autonomicznym w Meksyku.
Relacja Politico z wydarzenia zorganizowanego przez Europejskie Towarzystwo Oddechowe przypomina mi, jak „kontrola tytoniu” stała się toksycznym oceanem pełnym „ekspertów” oddających się skrajnej ignorancji, dogmatom i upartemu zaprzeczaniu.
Jeden z takich ekspertów, Frank Borm – rzekomo pulmonolog z Amsterdam Cancer Institute – nazwał redukcję szkód „kompletną bzdurą”.
Inny – Thomas Muenzel z Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego – przynajmniej niechętnie powiedział część prawdy, stwierdzając, że „nie powiedziałbym, że e-papierosy są tak toksyczne jak papierosy tytoniowe”. Dodał jednak, że nie ma dowodów na to, że e-papierosy są mniej szkodliwe w dłuższej perspektywie.
Nie zrozum mnie źle: Muenzel nie jest zwolennikiem narracji „redukcji szkód” używanej do promowania vape. „Nienawidzę tego” – powiedział podczas webinarium. „To nie jest redukcja szkód, to produkcja szkód”.
„Nienawiść” to interesujące słowo, którego tu użył, ponieważ jest całkowicie subiektywne. Ale przynajmniej Muenzel i Born pokazują nam, czym kieruje się ich „nauka”: irracjonalną nienawiścią.
Ale co z jego stwierdzeniem, że nie ma dowodów na to, że vaping jest mniej szkodliwy niż palenie w dłuższej perspektywie? Aby w to uwierzyć, trzeba podważyć samą naturę badań naukowych.
Istnieje co najmniej pięć dekad epidemiologii i bezpośrednich obserwacji dotyczących palenia. Istnieją dwie dekady obserwacji dotyczących waporyzacji. Dlatego nie ma „bezpośredniego” porównania dla pozostałych 30 lat. Ale Borm i Muenzel również nie mają „bezpośrednich” obserwacji na poparcie swoich twierdzeń o „produkcji szkód”.
Borm i Muenzel (oraz wielu ich kolegów po fachu) ignorują fakt, że nauka nie opiera się wyłącznie na bezpośredniej obserwacji. W rzeczywistości często „bezpośrednie” informacje są niemożliwe.
Niemożliwe jest „zaobserwowanie” cząstki elementarnej takiej jak bozon Higgsa głęboko we wczesnym Wszechświecie. Został on znaleziony pośrednio przez akcelerator CERN poprzez bardzo skomplikowane wnioskowanie oparte na cząstkach elementarnych, które powinny powstać jako produkty uboczne jego rozpadu zgodnie z Modelem Standardowym (który przewidział całą znaną nam widzialną materię).
Ludzie tacy jak Borm i Muenzel (podążając za ich rozumowaniem dotyczącym palenia i wapowania) twierdzą, że bozon Higgsa nie został „zaobserwowany”, a jedynie wywnioskowany, dlatego nie istnieje. Tak, są ludzie, którzy tak twierdzą, ale społeczność fizyków uważa ich za czubków.
Jak to się ma do wapowania i palenia? O ile mi wiadomo, nadal nie ma kompleksowego procesu wnioskowania, jak w przypadku bozonu Higgsa. Istnieją jednak częściowe próby porównania emisji i biomarkerów, a modelowanie złożonych procesów biologicznych jest prawdopodobnie trudniejsze niż modelowanie cząstek elementarnych we wczesnym Wszechświecie. Innymi słowy, istnieją wystarczające dowody średnioterminowe i solidne argumenty, które mają sens, przynajmniej jako jakościowy punkt wyjścia, który pozwala nam określić względne ryzyko.
Bardzo złożona i toksyczna chemia dymu tytoniowego potrzebuje co najmniej dwóch dekad (średnio), aby wywołać poważne choroby. Nie podlega to dyskusji, istnieją solidne dane epidemiologiczne na ten temat. Nawet jeśli założymy nieliniową reakcję na dawkę i obsesyjne wapowanie, potrzeba znacznie więcej niż dwóch dekad, aby wywołać ten sam poziom poważnych chorób w oparciu o to, co wiemy o ich toksyczności na podstawie posiadanych przez nas dowodów średnioterminowych.
Tak, nie jest to stwierdzenie oparte na faktach, ponieważ brakuje nam dziesięcioleci obserwacji, ale opiera się ono na solidnym i spójnym wnioskowaniu i modelowaniu. Takie wnioskowanie i modelowanie jest powszechne w wielu dyscyplinach naukowych: Wspomniałem o poszukiwaniu bozonu Higgsa, ale podobieństwa istnieją we wszystkich dyscyplinach naukowych.
Bez dziesięcioleci obserwacji jakiekolwiek ilościowe porównanie zmniejszenia ryzyka związanego z wapowaniem w porównaniu z paleniem nie może być dokładnie oparte na faktach: musimy wnioskować na podstawie informacji, które posiadamy. To samo można powiedzieć o liczbie stopni wzrostu temperatury atmosfery w ciągu 50 lat w zależności od globalnych emisji CO2.
Jednak w obu przypadkach mamy wystarczającą pewność, wynikającą z solidnego i spójnego wnioskowania i modelowania opartego na tym, co wiemy teraz, aby zaufać ogólnemu trendowi, który ma miejsce (waporyzacja jest znacznie bezpieczniejsza niż palenie, temperatury w atmosferze wzrosną bardziej, chyba że emisje CO2 zostaną zmniejszone).
Ten proces wnioskowania i modelowania jest kluczowy dla dyscypliny naukowej. Tylko w przypadku kontroli tytoniu „eksperci” odrzucają to podejście jako „narrację branżową”.
