Zbliżający się zakaz jednorazowych vape’ów może zapoczątkować nową „erę przestępczych przedsięwzięć”, ostrzegł poseł i obrońcy zdrowia.
Brytyjski zakaz jednorazowych vape’ów ma wejść w życie 1 czerwca w celu ograniczenia wapowania wśród młodzieży. Nowe, szokujące dane ujawniają jednak, że rząd Partii Pracy jest żałośnie nieprzygotowany do właściwego egzekwowania zakazu. Krytycy twierdzą, że brak siły roboczej i środków finansowych może spowodować, że rynek waporyzacji zostanie przekazany niebezpiecznym gangom przestępczym.
Okazało się, że do egzekwowania zakazu zatrudniono tylko 80 praktykantów Trading Standards, a na ich szkolenie przeznaczono zaledwie 30 000 funtów – co odpowiada 375 funtom za każdego.
Jedna trzecia vape’ów w Wielkiej Brytanii jest już sprzedawana nielegalnie
Seria wniosków FOI złożonych przez gazetę Daily Mail ujawnia, że nieadekwatne 10 milionów funtów zostało przeznaczone na policję już i tak nakręcającego się czarnego rynku – mniej niż jedna trzecia z 30,7 miliona funtów, które według analityków są potrzebne do egzekwowania zakazu w samej Anglii przez zaledwie rok. Jedna trzecia waporyzatorów sprzedawanych w Wielkiej Brytanii jest już sprzedawana nielegalnie.
Okazało się również, że tylko sześciu pełnoetatowych pracowników Agencji Regulacji Leków i Produktów Opieki Zdrowotnej (MHRA) będzie nadzorować łańcuchy dostaw vape na rynek brytyjski, mimo że nielegalny przemyt gwałtownie wzrósł od zeszłego roku.
Najnowsze dane National Trading Standards z listopada ujawniają, że w latach 2023-2024 skonfiskowano 1,2 miliona nielegalnych waporyzatorów, co stanowi wzrost o 59 procent. w porównaniu z rokiem poprzednim. W ciągu ostatnich pięciu lat przechwycono prawie 2,8 miliona nielegalnych vape o wartości 21 milionów funtów, co według prognoz stanowi zaledwie ułamek prawdziwego czarnego rynku.
Krytycy obawiają się, że brytyjskie podejście doprowadzi do wysokiego poziomu przestępczości obserwowanego w Australii, gdzie waporyzatory są obecnie legalnie dostępne tylko na receptę. Tam gangi przestępcze walczą o kontrolę nad rynkiem vape, mordując rywali, podkładając bomby w sklepach i terroryzując obszary miejskie.
„Operatorzy podziemia będą działać szybko
Jack Rankin, poseł Partii Konserwatywnej i członek parlamentarnej grupy na rzecz odpowiedzialnego wapowania, powiedział: „Bez odpowiednich zasobów lub planu monitorowania rynku, operatorzy podziemia szybko ruszą, aby zapoczątkować nową erę przestępczej przedsiębiorczości w zakresie produktów vaping”.
„Małe firmy już ucierpią z powodu spadku odwiedzalności, jaki spowoduje zakaz reklamy, co z kolei skłoni więcej osób do zaopatrywania się w produkty na czarnym rynku.
„Rząd przedkłada regulacje biznesowe nad rozwój biznesu, co doprowadzi do wzrostu cen na półkach sklepowych i Dzikiego Zachodu nielegalnych produktów do wapowania.
„To zawsze kończy się przemocą, a w Australii byliśmy świadkami ataków bombowych przeprowadzanych przez gangi na firmy detaliczne, które odmówiły sprzedaży swoich produktów na czarnym rynku”.
Ustawa Tobacco and Vapes Bill ograniczy smaki vape, zwiększy podatki od e-liquidów i wprowadzi całkowity zakaz reklamy.
„Żałośnie niewystarczająca liczba funkcjonariuszy
Założyciel grupy kampanii We Vape, Mark Oates, powiedział: „Wiele z nowych przepisów będzie niemożliwych do wyegzekwowania z powodu żałośnie niewystarczającej liczby funkcjonariuszy, których rząd do tego powołał, wraz z żałosnym finansowaniem.
„Nieuregulowany, nielegalny sektor podważa ogromny wkład, jaki vaping wniósł w zmniejszenie liczby osób palących i szkód zdrowotnych, dlatego tak ważne jest, aby przestępcy byli celem ataków, gdy wydzielają i chronią swoje terytoria.
„Rząd musi zwiększyć inwestycje w egzekwowanie przepisów, które eliminują podaż, ale nie popyt, w przeciwnym razie agencje zostaną przytłoczone przez czarny rynek i związane z nim przestępstwa, tak jak widzieliśmy to w Australii”.
W lutym zespół naukowców z University College London i King’s College London stwierdził, że zakaz palenia nie osiągnie zamierzonego celu, jakim jest ograniczenie palenia wśród młodzieży. Argumentowali oni, że młodzi ludzie już teraz przerzucają się na podobne wersje vape’ów, które można ładować, a zakaz stosowania jednorazowych urządzeń prawdopodobnie popchnie wielu dorosłych vaperów z powrotem do palenia.
Ustawa o tytoniu i vapach – która wprowadzi „pokoleniowy zakaz” palenia i dalsze ograniczenia dotyczące vapów – niedawno zakończyła etap sprawozdania i trzecie czytanie w Izbie Gmin. Obecnie jest on rozpatrywany w Izbie Lordów, zanim będzie mógł uzyskać ostateczny Royal Ascent.
Rankin wcześniej podkreślał potrzebę, aby produkty do wapowania, które określił jako „bezpieczniejsze alternatywy”, pozostały dostępne dla sześciu milionów palaczy nieobjętych ustawą.
Powiedział: „Każdy palacz powie ci, jak trudno jest odejść od zimnego indyka, a mniej niebezpieczne off-rampy, takie jak vapes, mogą być kołem ratunkowym dla tych, którzy szukają sposobu na oderwanie się od papierosów.
