Według nowej ankiety, większość brytyjskiej opinii publicznej wątpi w zdolność rządu do egzekwowania zakazu jednorazowych waporyzatorów.
Ustalenia te budzą obawy co do skuteczności nowej polityki w zwalczaniu waporyzacji wśród młodzieży i szkód środowiskowych.
Sondaż YouGov, zlecony przez sprzedawcę vape VPZ: The Vaping Specialist, wykazał, że 69 procent dorosłych Brytyjczyków nie wierzy, że zakaz – który został wprowadzony 1 czerwca – jest odpowiednio egzekwowany przez niezależnych sprzedawców detalicznych.
Badanie ujawniło również sceptycyzm co do szerszego wpływu zakazu. Prawie dwie trzecie (63%) respondentów stwierdziło, że nie sądzi, by zakaz ograniczył dostęp młodzieży do produktów do wapowania, podczas gdy 45% uważa, że nie zmniejszy on szkód dla środowiska.
Obawy, że egzekwowanie przepisów nie działa
Ankieta przeprowadzona wśród 2228 dorosłych osób, ważona tak, aby była reprezentatywna dla całego kraju, sugeruje silne poparcie społeczne dla zasady zakazu jednorazowego wapowania. Ujawnia jednak również powszechne obawy, że egzekwowanie przepisów jest już niewystarczające, a polityka nie spełnia zamierzonych celów.
W odpowiedzi VPZ wzywa rząd do wyjścia poza to, co określa mianem „zakazów przyciągających uwagę nagłówków”, a zamiast tego do przeprowadzenia znaczącej reformy.
Firma wzywa ministrów do wprowadzenia krajowego systemu licencjonowania sprzedaży detalicznej, wzmocnienia egzekwowania standardów handlowych oraz inwestowania w edukację i zrównoważone alternatywy dla waporyzacji.
„Ustalenia te powinny służyć jako sygnał ostrzegawczy dla rządu” – powiedział Jamie Strachan, dyrektor operacyjny VPZ. „Opinia publiczna przemówiła, a przesłanie jest głośne i jasne – zakaz ten nie jest właściwie egzekwowany, a jego zamierzone rezultaty są niewystarczające”.
Dodał: „Bez jasnej strategii egzekwowania prawa i solidnych regulacji, zakaz może przynieść więcej szkody niż pożytku. Tworzy niebezpieczną próżnię, w której nielegalni sprzedawcy kwitną, egzekwowanie prawa jest niespójne, a konsumenci – zwłaszcza młodzi ludzie – są narażeni na nieuregulowane i potencjalnie niebezpieczne produkty”.
„Obecna ścieżka zawodzi
Strachan podkreślił, że kwestia ta wykracza poza sam zakaz. „Nie chodzi tylko o zakazanie produktu. Chodzi o ochronę zdrowia publicznego, ochronę naszego środowiska i budowanie regulowanej branży waporyzacji, która zapewnia rzeczywistą redukcję szkód. Obecna ścieżka zawodzi. Nadszedł czas na działanie”.
Wcześniej w tym miesiącu osobna ankieta zlecona przez Yorkshire Cancer Research wykazała, że prawie jeden na pięciu (18%) jednorazowych użytkowników waporyzatorów twierdzi, że wróci do palenia po wprowadzeniu zakazu.
Organizacja charytatywna wzywa rząd do zapewnienia, że vaping pozostanie dostępny i przystępny cenowo dla osób próbujących rzucić palenie. Według organizacji jest to szczególnie ważne w społecznościach znajdujących się w niekorzystnej sytuacji, w których często korzysta się z jednorazowych papierosów ze względu na koszty lub niestabilne warunki mieszkaniowe.
„Musimy upewnić się, że odejście od jednorazowych vape’ów nie doprowadzi do wzrostu palenia” – powiedział dr Stuart Griffiths, dyrektor ds. badań, polityki i wpływu w Yorkshire Cancer Research.
„Niezwykle ważne jest, aby ludzie otrzymywali najlepsze możliwe wsparcie i narzędzia, aby przejść od palenia do mniej szkodliwych alternatyw”.
Dr Griffiths dodał, że jednorazowe vape mogą służyć jako istotne źródło dla osób o niskich dochodach. „Wiele osób po prostu nie może sobie pozwolić na początkowy koszt zestawu vape wielokrotnego użytku lub ma trudności z utrzymaniem urządzenia naładowanego, jeśli nie mają stałego dostępu do zasilania” – powiedział.
