Skip to content Skip to footer

Nowy przegląd naukowy dotyczący składników vape skrytykowany za nierealistyczne testy

  • Nowy artykuł twierdzi, że płyny do waporyzacji mogą uwalniać szkodliwe substancje chemiczne po przegrzaniu.
  • Eksperci twierdzą, że testy wykorzystane w badaniu nie odpowiadają temu, jak ludzie faktycznie wapują.
  • Badania na ludziach nie wykazały żadnych mierzalnych problemów z oddychaniem lub oczami po krótkotrwałym narażeniu na wysokie poziomy glikolu propylenowego.
  • Naukowcy zajmujący się redukcją szkód twierdzą, że niektóre badania powtarzają stare twierdzenia o szkodliwości, nie analizując rzeczywistego użycia.

Nowe badanie, w którym stwierdzono, że popularne składniki vape uwalniają szkodliwe substancje chemiczne po podgrzaniu, zostało ostro skrytykowane przez ekspertów ds. redukcji szkód. Twierdzą oni, że wyniki pochodzą z nierealistycznych testów laboratoryjnych, które nie odzwierciedlają tego, jak ludzie faktycznie wapują.

Mini przegląd„, opublikowany w czasopiśmie Toxicology Letters w dniu 1 października 2025 r., nosi tytuł „Toksyczność humektantów glikolu propylenowego i gliceryny roślinnej w elektronicznych systemach dostarczania nikotyny”. Przeanalizowano w nim badania nad glikolem propylenowym (PG) i gliceryną roślinną (VG) – dwoma głównymi płynami stosowanymi w waporyzatorach – i zasugerowano, że po podgrzaniu mogą one wytwarzać toksyczne chemikalia.

Według autorów, „toksyczność związana z wdychaniem PG/VG wynika głównie z produktów ubocznych degradacji termicznej (TDB) generowanych przez e-liquidy zawierające PG/VG”.

Dodali: „Urządzenia ENDS o dużej mocy z możliwością zasilania sub-ohm generują aerozole o większej masie i wyższych stężeniach TDB. Najczęstsze TDB zidentyfikowane w aerozolach e-papierosów obejmują formaldehyd, aldehyd octowy, akroleinę, aceton, acetoinę/diacetyl, a także benzen”.

Mówiąc wprost, artykuł argumentuje, że gdy waporyzatory działają z bardzo dużą mocą, mogą wytwarzać niewielkie ilości niektórych z tych samych substancji chemicznych, które można znaleźć w dymie papierosowym.

Badacze zajmujący się redukcją szkód twierdzą jednak, że wniosek ten jest mylący, ponieważ pochodzi z testów, które nie odpowiadają rzeczywistym warunkom waporyzacji.

„Poszukiwanie szkód” w badaniach nad waporyzacją

Badacz Robert Sussman powiedział, że przegląd jest kolejnym przykładem tego, co nazywa „literaturą szkodliwą” – badań, które ponownie analizują stare dane, aby podkreślić potencjalne zagrożenia.

„Literatura dotycząca szkodliwości jest obszerna i stale się powiększa, więc zawsze można znaleźć „właściwe” odniesienie potwierdzające twierdzenie o szkodliwości” – powiedział. „W tym przypadku przyszła kolej na PG/VG”.

Powiedział, że podczas podgrzewania PG i VG mogą powstawać produkty uboczne, „tak długo, jak urządzenia są dmuchane zgodnie z ich przeznaczeniem, produkty uboczne pozostają na śladowych poziomach”.

„Urządzenia sub-ohm o dużej mocy muszą być wdmuchiwane zgodnie z ich przeznaczeniem: z głębokim wdechem (bezpośrednio do płuc), w przeciwnym razie użytkownik otrzyma nieprzyjemny smak gorącego aerozolu” – powiedział.

Sussman wyjaśnił, że wiele badań cytowanych w przeglądzie wykorzystuje nierealistyczne warunki. „Niestety, wiele badań emisji testuje te urządzenia w nierealistycznych warunkach (nadmuchiwane strumieniem powietrza używanym w strąkach). Powoduje to nadmierną toksyczność (ale użytkownicy uważają te aerozole za odstraszające). To nie jest niepoważne twierdzenie, jest ono poparte fizyką termiczną”.

Badania na ludziach nie wykazują szkodliwości krótkiej ekspozycji

Sussman wskazał na badanie z 2018 r. opublikowane w Inhalation Toxicology, w którym przyjrzano się skutkom wdychania PG przez kilka godzin.

Dziesięciu mężczyzn i dziesięć kobiet wystawiono na działanie aerozoli PG przez cztery godziny na poziomie 20 i 100 miligramów na metr sześcienny oraz przez 30 minut na poziomie 200 miligramów na metr sześcienny – znacznie wyższym niż ludzie doświadczaliby podczas waporyzacji. Podczas testu uczestnicy lekko ćwiczyli i byli sprawdzani pod kątem podrażnienia oczu, suchości i czynności płuc.

W wynikach stwierdzono: „Obiektywne pomiary czynności płuc i podrażnienia oczu nie wykazały żadnych zmian związanych z narażeniem. Zaobserwowano związane z narażeniem zmiany w zgłaszaniu objawów; jednak najwyższe oceny objawów nie przekraczały „lekkiego” na skali”.

Naukowcy doszli do wniosku: „Wyniki wskazują, że w badanych stężeniach i ostrym czasie trwania PG nie wpływa na funkcje oddechowe człowieka ani nie powoduje podrażnienia oczu”.

Sussman powiedział, że pokazuje to, że „PG nie wpływa na funkcje oddechowe człowieka ani nie powoduje podrażnienia oczu”, nawet przy dawkach „około 100 razy większych niż dawka PG wdychana podczas waporyzacji”.

Brak dowodów na poważne szkody po 15 latach waporyzacji

Sussman powiedział, że po ponad dekadzie wapowania „nic nie wskazuje na jakiekolwiek poważne szkody, być może niewielkie podrażnienie lub świszczący oddech”. Chociaż zauważył, że długoterminowe dane wykraczające poza 30 lub 40 lat nie są jeszcze dostępne, obecnie „nic nie wskazuje” na poważne problemy zdrowotne związane z PG lub VG.

Oba składniki są bezpiecznie stosowane od dziesięcioleci w żywności, lekach i maszynach do wytwarzania mgły scenicznej. Eksperci ds. redukcji szkód twierdzą, że powtarzanie ekstremalnych testów laboratoryjnych może wprowadzać w błąd opinię publiczną i decydentów.

„Kiedy urządzenia są przegrzane poza normalnym użytkowaniem, można generować wszelkiego rodzaju chemikalia” – powiedział jeden z badaczy. „Ale użytkownicy nie wdychaliby tej pary – natychmiast przestaliby, ponieważ smakuje spalenizną”.

Show CommentsClose Comments

Leave a comment

Zapisz się do newslettera

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywać nowe posty na blogu
, porady i zdjęcia.

EU vape tax? See your cost.

X