Najwięksi producenci vape w Chinach, gdzie produkowany jest prawie cały sprzęt do wapowania, wystosowali wspólny list – widziany przez Clearing the Air i opublikowany w mediach społecznościowych – wskazujący na zamiar podniesienia cen eksportowych nawet o 13%.
W liście podpisanym przez Sekretariat Izby Handlowej Elektronicznych Papierosów (Chiny) stwierdzono, że Chiny „wyeliminują 13% rabat podatku eksportowego na produkty e-papierosowe”. To, w połączeniu ze „znacznym wzrostem kosztów surowców w całym łańcuchu dostaw, rosnącymi kosztami przestrzegania przepisów w związku z zaostrzeniem globalnych przepisów oraz utrzymującymi się niskimi średnimi marżami zysku brutto wśród producentów e-papierosów”, spowodowało konieczność podjęcia działań przez chińskich dostawców.
W rezultacie 34 członków ECCC jednogłośnie zgodziło się na „rozsądne dostosowanie cen eksportowych w oparciu o zmiany kosztów i polityki, utrzymując w ten sposób rentowną działalność i zachowując jakość produktów”. Według strony internetowej ECCC, łączna zdolność produkcyjna 34 firm, o których mowa, stanowi ponad 80% całkowitej zdolności produkcyjnej e-papierosów w Chinach.
Międzynarodowi nabywcy byli jednak sceptycznie nastawieni do listu
„To kompletny nonsens”, powiedział jeden z głównych importerów, który poprosił o zachowanie anonimowości. „To prawda, że chiński rząd nie akceptuje już zwrotów podatku naliczonego, ale nie doprowadzi to do 13% wzrostu kosztów dla producentów”.
ECCC uzasadnia wzrost częściowo zwiększonymi regulacjami, stwierdzając na swojej stronie internetowej, że „stale rosnące wymogi zgodności prowadzące do znacznego wzrostu związanych z nimi wydatków przedsiębiorstw na certyfikację, testy i podatki”.
Jednak eksperci ds. regulacji w USA i Europie zakwestionowali tę logikę
„Ani unijne, ani amerykańskie przepisy dotyczące vape’ów nie zmieniły się zbytnio od ponad dekady”, powiedział Damien Bove, dyrektor generalny Adact Medical, firmy świadczącej usługi laboratoryjne i regulacyjne w Wielkiej Brytanii. „Urządzenia i tak są w dużej mierze zwolnione”, kontynuował. „Zwiększone regulacje w 2016 r. są słabą wymówką dla skoordynowanego nalotu cenowego w 2026 r.”.
Konsumenci – którzy prawdopodobnie zostaną dotknięci wzrostem cen w łańcuchu dostaw – zareagowali z przerażeniem.
„Wyższe ceny to zawsze zła wiadomość dla najbardziej poszkodowanych – konsumentów” – powiedział Michael Landl z World Vapers Alliance. „Po latach wysokiej inflacji i rosnących kosztów spowodowanych nadmiernym opodatkowaniem i regulacją mniej szkodliwych alternatyw, jest to kolejny cios. Najbardziej ucierpią na tym ludzie o niższych dochodach, którzy mają również najwyższe wskaźniki palenia” – powiedział.
