Jak wykazało nowe dochodzenie, belgijski zakaz stosowania jednorazowych vape’ów spowodował, że handel nimi przeniósł się na czarny rynek.
W styczniu Belgia stała się pierwszym krajem Unii Europejskiej, który zakazał sprzedaży waporyzatorów jednorazowego użytku.
Jednak nowy raport nadawcy VRT w programie Pano ujawnił, że zakaz przyniósł odwrotny skutek. Jednorazowe waporyzatory są coraz bardziej popularne wśród młodych ludzi – tylko teraz nieuregulowane urządzenia częściej zawierają niebezpieczne narkotyki lub chemikalia.
Według Pano, wapery z konopi indyjskich są szerzej dostępne po wprowadzeniu zakazu. Zawierają one płynny tetrahydrokannabinol (THC), najbardziej aktywną substancję w konopiach indyjskich.
Papierosy „Cannabis” zawierające przyprawę
Dochodzenie wykazało jednak, że wiele z tych vape’ów w rzeczywistości zawiera przyprawę. Jest to forma syntetycznej imitacji marihuany, która ma naśladować działanie THC lub naturalnej marihuany. Jednak w przeciwieństwie do naturalnej marihuany, przyprawa jest znacznie silniejsza i bardziej uzależniająca.
Odpowiadając na program, belgijski minister zdrowia Frank Vandenbroucke powiedział: „To jest przemysł przestępczy i te vape’y muszą zostać wycofane z obiegu. Ten przestępczy przemysł szuka metod, aby uzależnić nowe pokolenie dzieci i młodzieży”.
Prawdziwy zakres dystrybucji vape’ów z przyprawami w Belgii jest nadal niejasny. „Musimy jednak skonsultować się z policją i ministrem spraw wewnętrznych, aby to ustalić” – powiedział Vandenbroucke. „To straszne, że nikotynie, a teraz także narkotykom, towarzyszą aromaty jabłkowe, truskawkowe i nie wiem jakie jeszcze”.
Jednorazowe waporyzatory nadal krążą w szkołach
Raport Pano wykazał również, że pomimo zakazu, jednorazowe vape są nadal szeroko rozpowszechnione w szkołach średnich w kraju.
„Wszystkie produkty omówione w raporcie Pano są zakazane” – mówi Vandenbroucke. „Inteligentne waporyzatory, na których można grać w gry, jednorazowe waporyzatory, waporyzatory z wszelkiego rodzaju filtrami….. Ale niestety są one nadal dozwolone w innych krajach i to jest nasz problem”.
Sprzedaż vape online została zakazana w Belgii od 2016 roku. Vandenbroucke twierdzi jednak, że egzekwowanie tego zakazu jest bardzo trudne. „Problemem nie jest belgijskie ustawodawstwo, ale brak europejskiego ustawodawstwa i europejskiej współpracy” – powiedział.
Pomimo dowodów na to, że zakaz przyniósł odwrotny skutek, napędzając niebezpieczny czarny rynek, Vandenbroucke nadal się go trzyma. Powiedział: „To niezdrowy i niebezpieczny produkt, a vape’y muszą zostać wyeliminowane z tego świata”.
Zakaz używania aromatów na kartach
Vandenbroucke zasugerował, że zakaz aromatyzowanych e-liquidów będzie następny, ale trwa dyskusja na temat tego, czy niektóre smaki, takie jak tytoń i mięta, powinny pozostać legalne, aby pomóc palaczom rzucić palenie.
Powiedział: „Nie jest to takie proste, ponieważ toczy się dyskusja na temat tego, czy powinno się wtedy oferować tylko aromaty tytoniowe”. Powiedział, że w przeszłości eksperci doradzali, że ludziom, którzy chcą przestawić się z tradycyjnych papierosów, trudniej jest rzucić palenie, jeśli smaki są ograniczone.
„Jeśli chcesz, aby ludzie zrezygnowali z wyrobów tytoniowych, powinieneś nadal mieć dostępny inny smak, na przykład miętowy” – powiedział. „Ale nadal potrzebne są dalsze rozważania”.
Rząd krytykowany za łączenie legalnego i nielegalnego przemysłu
Tymczasem belgijska federacja vapingowa VapeBel skrytykowała rząd za błędne łączenie legalnej i nielegalnej branży vape w swoich komunikatach publicznych.
Podczas gdy nielegalne produkty są często sprzedawane bez żadnych ograniczeń wiekowych lub kontroli, legalne waporyzatory przestrzegają surowych przepisów i są przeznaczone dla dorosłych palaczy, którzy chcą rzucić papierosy. „Pomimo tego, te dwa rynki są często błędnie łączone w dyskursie publicznym” – powiedział VapeBel.
Odrębny raport z grudnia wykazał, że woreczki z nikotyną są nadal szeroko dostępne w sprzedaży w belgijskich sklepach, pomimo zakazu.
Dane rządowe wykazały, że w 2024 r. 318 z 1 781 sprzedawców detalicznych skontrolowanych przez władze nie przestrzegało zakazu. Spowodowało to zajęcie 3 273 paczek.
„[Sprzedawcy] są bardzo pomysłowi w znajdowaniu sposobów na ominięcie przepisów” – powiedziała Annelies Wynant, rzeczniczka Ministerstwa Zdrowia. „Są bardzo kreatywni w ukrywaniu produktów: w pralkach, pudełkach po chipsach, piekarnikach itp.”.
