Większość palaczy w Wielkiej Brytanii uważa obecnie, że wapowanie jest tak samo szkodliwe – lub nawet bardziej – jak palenie tytoniu, pomimo silnych dowodów na to, że jest odwrotnie.
Nowe dane z Our World in Data pokazują dramatyczne odwrócenie postrzegania przez opinię publiczną w ciągu ostatniej dekady. W 2015 roku około jedna trzecia palaczy prawidłowo stwierdziła, że waporyzacja jest mniej szkodliwa niż tytoń. Obecnie tylko 12 procent twierdzi tak samo, podczas gdy prawie czterech na dziesięciu uważa, że wapowanie jest bardziej niebezpieczne.

Źródło: Nasz świat w danych
To uderzająca zmiana, która według ekspertów ds. zdrowia publicznego może kosztować życie. „To tragiczna zmiana” – powiedział dr Delon Human, lider organizacji Smoke Free Sweden i były sekretarz Światowego Stowarzyszenia Lekarzy.
„Nauka jest krystalicznie czysta, że vaping i inne produkty bezdymne są znacznie mniej szkodliwe niż papierosy. Jednak budzące strach nagłówki i zagmatwana polityka skłaniają palaczy do powrotu do najbardziej niebezpiecznej formy używania nikotyny: palenia tytoniu”.
Dekada mieszanych komunikatów
Wzrost popularności waporyzacji był szybki. Według danych Office for National Statistics, około jedna na dziesięć dorosłych Brytyjczyków korzysta obecnie z waporyzatorów, co stanowi mniej więcej taki sam odsetek, który nadal pali.
Używanie papierosów spadło z połowy dorosłych w latach 70. do około 13 procent obecnie, podczas gdy waporyzacja gwałtownie wzrosła od czasu jej pojawienia się na początku 2010 roku.
Wśród osób w wieku od 16 do 24 lat prawie 30% wapuje obecnie – znacznie więcej niż w jakiejkolwiek starszej grupie wiekowej.

Źródło: Nasz świat w danych
Chmury o smaku owocowym zastąpiły zapach papierosów z ostatnich dziesięcioleci, a dla wielu ta zmiana kulturowa wywołała sprzeciw. Tabloidy pomogły podsycić obawy, regularnie publikując historie o „urazach płuc związanych z waporyzacją” i „uzależnieniu nastolatków”.
Kampanie na rzecz zdrowia publicznego często starały się zrównoważyć dwa komunikaty jednocześnie: że wapowanie nie jest nieszkodliwe, ale nadal jest znacznie mniej ryzykowne niż palenie.
Nieporozumienie, które kosztuje życie
Konsekwencje tego zamieszania są wyraźnie widoczne w danych. Kiedy zapytano brytyjskich palaczy, którzy nie próbowali vape, dlaczego, jeden na pięciu odpowiedział, że nie chce „zastępować jednego nałogu innym”. Kolejne 14 procent stwierdziło, że obawia się, że waporyzatory nie są wystarczająco bezpieczne, podczas gdy 13 procent wątpiło, że pomogą im rzucić palenie.

Źródło: Nasz świat w danych
Dowody mówią jednak co innego. Vaping jest obecnie najskuteczniejszą metodą rzucania palenia w Wielkiej Brytanii. Cochrane Collaboration, uważane za złoty standard dowodów medycznych, znalazło „wysoce pewny” dowód na to, że palacze, którzy używają vapes, mają większe szanse na skuteczne rzucenie palenia niż ci, którzy używają plastrów, gumy lub zimnego indyka.
Jest to zgodne z trendami populacyjnymi. Ponad połowa byłych palaczy, którzy rzucili palenie w ciągu ostatnich pięciu lat, twierdzi, że używali do tego vape.

Źródło: Nasz świat w danych
Dlaczego waporyzacja jest mniej szkodliwa
Nauka stojąca za względnym bezpieczeństwem wapowania jest prosta. Po zapaleniu papierosa tytoń spala się, uwalniając substancje smoliste, tlenek węgla i tysiące toksycznych substancji chemicznych, z których wiele ma działanie rakotwórcze. To właśnie spalanie sprawia, że palenie jest śmiertelnie niebezpieczne.
Z kolei waporyzatory podgrzewają płyn zawierający nikotynę w celu wytworzenia pary. Nie ma spalania i jest znacznie mniej toksyn. Chociaż vaping nie jest wolny od ryzyka, badania pokazują, że ogólna ekspozycja na szkodliwe substancje jest drastycznie niższa niż w przypadku dymu papierosowego.
Główny lekarz Anglii, profesor Chris Whitty, powiedział: „Jeśli palisz, vaping jest znacznie bezpieczniejszy. Jeśli nie palisz, nie wapuj”.
Kwestia młodzieży
Krytycy często wskazują na rosnącą popularność waporyzacji wśród młodzieży jako dowód na to, że waporyzatory stanowią zagrożenie dla zdrowia publicznego. Dane nie wskazują jednak na gwałtowny wzrost palenia wśród nastolatków. W rzeczywistości palenie wśród 15-latków w Anglii spadło do najniższego poziomu w historii.
We wczesnych latach 80-tych ponad połowa uczniów w wieku od 11 do 15 lat próbowała palić; obecnie jest to zaledwie 12 procent. Regularne palenie wśród 15-latków spadło z około 30% do zaledwie 5%.
Gdyby vaping naprawdę był „bramą” do papierosów, liczby te rosłyby, a nie spadały.
Szwecja pokazuje, co jest możliwe
Luka percepcyjna nie jest tylko kwestią akademicką, ale ma konsekwencje w świecie rzeczywistym. Szwecja, która przyjęła bezpieczniejsze alternatywy nikotynowe, takie jak snus, woreczki i vape, ograniczyła codzienne palenie do zaledwie 5,3%, co jest najniższym wynikiem w Europie. Współczynnik zgonów z powodu raka płuc wśród szwedzkich mężczyzn jest obecnie o 61 procent niższy niż średnia UE.
„Sukces Szwecji nie wynikał z zakazów czy strachu” – powiedział dr Human. „Wynikał on z zaufania do nauki i uczciwości wobec palaczy. Jeśli nie możesz rzucić nikotyny, przejdź na bezpieczniejszy produkt. To takie proste”.
Zmniejszanie luki w zaufaniu
W Wielkiej Brytanii wyzwaniem jest odbudowanie zaufania. Ta sama ankieta Our World in Data pokazuje, że palacze, którzy nigdy nie wapowali, są znacznie bardziej skłonni wierzyć, że vape są bardziej szkodliwe niż tytoń, podczas gdy ci, którzy ich używali – lub całkowicie rzucili palenie – w przeważającej większości uznają je za bezpieczniejsze.
To nieporozumienie może powstrzymywać miliony osób przed dokonaniem zmiany.
Palenie tytoniu pozostaje główną przyczyną śmierci w Wielkiej Brytanii, której można zapobiec, odpowiadając za jeden na siedem zgonów dorosłych każdego roku. Zastąpienie papierosów waporyzatorami nie rozwiąże wszystkich problemów, ale może uratować życie niezliczonej liczbie osób.
„Utożsamianie wapowania z paleniem to kłamstwo, które kosztuje życie” – powiedział dr Human. „Dezinformacja zabija zaufanie, a bez zaufania palacze nie zmienią nałogu”.
