Skip to content Skip to footer

ANALIZA: W przyszłym tygodniu UE wprowadzi nowe przepisy dotyczące bezpieczniejszych produktów nikotynowych. Oto, czego można się spodziewać.

Moje źródła w Brukseli donoszą mi, że raport Komisji Europejskiej na temat tego, jak dobrze radzą sobie przepisy tytoniowe, powinien ukazać się wczesną wiosną. Może nawet już w marcu. Będzie to pistolet startowy w wyścigu o zmianę przepisów bloku ograniczających bezpieczniejsze produkty nikotynowe, więc czego można się spodziewać?

Być może powinienem zacząć od tego, czego nie powinniśmy się spodziewać.

Nie otrzymamy bezstronnego przeglądu tego, co faktycznie dzieje się w zakresie kontroli tytoniu w Europie. Został on opracowany przez konsorcjum kierowane przez Europejską Sieć Zapobiegania Paleniu, która konsekwentnie wzywała do wprowadzenia różnego rodzaju zakazów; i obejmował Vital Strategies Michaela Bloomberga, który wypłaca pieniądze organizacjom charytatywnym zajmującym się redukcją szkód na całym świecie. Konsorcjum otrzymało 3 miliony euro z funduszy podatników na przeprowadzenie swoich „badań”.

Nie dowiemy się, jak bezpieczniej czują się użytkownicy nikotyny. Konsultacje publiczne, które miały być podstawą do opracowania tego projektu, były pełne pytań naprowadzających, domagających się zakazujących odpowiedzi. Było tak źle, że posłowie poskarżyli się, a formalne skargi zostały złożone do unijnego organu rozstrzygania sporów. Od tego czasu sytuacja tylko się pogorszyła , a przypadkowe organizacje pozarządowe wezwały Komisję do całkowitego zignorowania konsultacji publicznych w sprawie nikotyny.

I nie otrzymamy kompleksowego przeglądu nauki na temat bezpieczniejszych produktów nikotynowych. Sam komisarz ds. zdrowia ma misję szerzenia dezinformacji na temat względnego ryzyka, a Komisja nigdy nie przeprowadziła naukowego porównania szkód związanych z paleniem, wapowaniem i woreczkami nikotynowymi, mimo że Parlament naciskał na nią w tej sprawie.

To, co wyłoni się z tego „procesu” – prowadzonego przez organizacje pozarządowe, które wzywały do zakazów prawie wszystkiego, zanim zapłacono im miliony euro podatników za przeprowadzenie tego rzekomo „niezależnego badania” – to struktura zezwoleń dla władzy wykonawczej UE na robienie tego, co i tak chce robić: proponowanie zakazów bezpieczniejszych produktów nikotynowych, których nie lubi.

Nie mówię tego wszystkiego dlatego, że cała nadzieja jest stracona. Mówię to, ponieważ ważne jest, aby ci, którzy wspierają redukcję szkód, mieli narzędzia do szybkiego i autorytatywnego obalania nieuniknionych bzdur.

Badanie przeprowadzone przez Komisję (dotyczące wyłącznie waporyzacji), które zostało opublikowane w 2021 r. przez jej własny komitet badawczy (znany jako SCHEER), daje wyobrażenie o tym, jak to sprawozdanie oceniające po raz kolejny przeinacza rzeczywistość.

Krytyka tego badania opublikowana w Harm Reduction Journal wymienia pięć głównych niedociągnięć, które zasługują na szczegółową analizę, ponieważ zapowiadają bzdury, które prawdopodobnie pojawią się w raporcie ewaluacyjnym.

Brak raportów na temat korzyści ze zmiany

Komisja desperacko stara się uniknąć oceny szkodliwości vape’ów (a teraz woreczków) w porównaniu z papierosami. Nie było tego w raporcie SCHEER (z założenia) i jestem gotów się założyć, że nie będzie tego również w raporcie oceniającym, mimo że Parlament Europejski wyraźnie o to poprosił.

Nie powstrzymało to unijnego komisarza ds. zdrowia Olivéra Várhelyi’ego przed stwierdzeniem, że on (i tym samym Komisja) uważa, że wapowanie, palenie i woreczki mają ten sam profil ryzyka. Możemy więc założyć, że Komisja planuje zignorować (w najlepszym przypadku) lub po prostu kłamać (jak to robiła ostatnio) dość oczywistą rzeczywistość, że bezpieczniejsze produkty nikotynowe są rzeczywiście bezpieczniejsze niż palenie.

Dla przypomnienia (i znudzi się powtarzanie tego): żaden poważny naukowiec nie zasugerował, że vaping lub woreczki są tak szkodliwe jak palenie, a wiele organów rządowych(w tym w Europie) twierdzi, że jest odwrotnie; nie odnotowano żadnych zgonów spowodowanych legalnymi vapami nikotynowymi od czasu ich wprowadzenia na rynek 20 lat temu (w tym z powodu „płuc popcornowych”); a vaping jest najskuteczniejszą dostępną obecnie metodą rzucania palenia zgodnie z najbardziej rygorystyczną analizą dostępnych danych(analiza „Cochrane”).

Błędne przedstawianie teorii „bramy”

Komisja będzie uzasadniać chęć wprowadzenia większej liczby zakazów w odniesieniu do młodych ludzi, wykorzystując jako uzasadnienie całkowicie obaloną „hipotezę bramy”: to znaczy, że wapowanie i / lub woreczki prowadzą młodych ludzi do palenia.

Powód, dla którego Komisja chce położyć nacisk na obalone twierdzenie, że wapowanie prowadzi młodych ludzi do palenia, jest prosty: chcą zakazać smaków (i ogólnie produktów), które obrażają wrażliwość osób odpowiedzialnych za opracowanie nowego prawa.

Jest to dość oczywisty błąd. Wskaźniki palenia wśród osób poniżej 18 roku życia w Europie nadal spadały w czasie, nawet gdy popularność vapingu rosła. Należy więc zadać pytanie: jeśli wapowanie prowadzi do palenia, to gdzie są wszyscy palacze?

W rzeczywistości, w miejscach, które starają się to zmierzyć, samo używanie nikotyny spada, ponieważ wskaźniki waporyzacji rosną, a wskaźniki palenia spadają szybciej niż kiedykolwiek wcześniej.

Według danych Santé Publique France codzienne palenie we Francji (18-75 lat, kontynent) spadło z 25,3% w 2021 roku do 18,2% w 2024 roku. To spadek o 7,1 punktu procentowego. Codzienne wapowanie w tej samej grupie wynosi 6,5% w 2024 r. i nie różni się znacząco od 2023 r. Pamiętaj, że jeśli masz 18 lat, urodziłeś się około dwa lata po tym, jak waporyzatory trafiły na rynek europejski. (Stary, czuję się staro).

Francja odnotowała spadek sprzedaży wyrobów tytoniowych o 24% w latach 2021-2024, podczas gdy sprzedaż środków wspomagających rzucanie palenia w aptekach wzrosła o 29% w tym samym okresie. Tylko 2,8% francuskich vaperów nigdy nie paliło.

Dane rządowe z USA pokazują, że całkowite spożycie nikotyny spadło tam od czasu pojawienia się waporyzacji na rynku, z 17% w 2012 r. do zaledwie 9,7% w 2024 roku. Ogromny wzrost waporyzacji w szkołach średnich tuż przed pandemią załamał się, bez konsekwentnego wzrostu liczby palaczy w tej samej populacji.

Więc jeśli wapowanie prowadzi do palenia, to gdzie są wszyscy palacze?

Oceny ryzyka sercowego, które są po prostu błędne

Polityka zdrowotna Komisji często dąży do podejmowania inicjatyw o dużej widoczności w obszarach, w których jej bezpośrednie kompetencje są ograniczone.

Schemat wygląda mniej więcej tak: „Wybierz główną kategorię chorób, których rozwój jest częściowo uzależniony od czynników związanych ze stylem życia, zwołaj konferencję prasową, ogłoś wieloletnią strategię, wprowadź kilka środków związanych ze stylem życia, zwołaj kolejną konferencję prasową, ogłoś postęp, wybierz nową kategorię chorób, powtórz”.

Strategie te zapewniają, że ci w Komisji, którzy chcą zakazów vape, etykietowania alkoholu lub podatków od słodkich napojów, mają pulpit, z którego mogą działać. Ostatnim pięcioletnim cyklem był rak, a tym razem chodzi o choroby serca. Spodziewajmy się więc powtórki z ocen ryzyka sercowego SCHEER, które wtedy były po prostu błędne, wraz z kilkoma nowymi, które są równie błędne.

Już je widzimy. Najnowsze badanie, którego Komisja użyła, aby się usprawiedliwić, zostało niemal natychmiast obalone przez wieloletniego naukowca zajmującego się kontrolą tytoniu, profesora Petera Hajeka.

„Artykuł i komunikat prasowy sprawiają wrażenie, że wapowanie lub woreczki stanowią takie samo zagrożenie dla serca i naczyń krwionośnych jak palenie. To nieprawda” – powiedział Hajek. „Pomijając wszystko inne, co otrzymuje się ze spalania tytoniu, nikotyna stanowi jedynie niewielki ułamek ryzyka związanego z paleniem dla serca i naczyń krwionośnych. Przejście z palenia na „snus”, szwedzki tytoń doustny, który dostarcza więcej nikotyny niż papierosy, praktycznie eliminuje związane z paleniem ryzyko zawału serca i miażdżycy”.

Co zaskakujące, główne źródło wykorzystane przez autorów artykułu do uzasadnienia ich apelu o powszechne zakazy bezpieczniejszych produktów nikotynowych w rzeczywistości stwierdza coś przeciwnego.

„Sekcja zatytułowana „Nikotyna jako toksyna sercowo-naczyniowa niezależnie od metody dostarczania” podaje nawet jako główne źródło wysokiej jakości przegląd naukowy wpływu nikotyny na układ sercowo-naczyniowy, który doszedł do przeciwnego wniosku: że „ryzyko związane z nikotyną bez produktów spalania tytoniu jest niskie w porównaniu z paleniem papierosów” i że „papierosy elektroniczne wydają się stwarzać niskie ryzyko sercowo-naczyniowe”” – wyjaśnił Hajek.

Czy Komisja wycofała swoje błędne oświadczenia? Czy próbowała się wytłumaczyć? Okazała skruchę? Nie. Możemy więc oczekiwać, że te same bzdury pojawią się ponownie w tym raporcie.

Co więc należy zrobić w tym przypadku?

Nie jest to raport, który będzie podlegał jakiemuś formalnemu mechanizmowi informacji zwrotnej. Komisja da swoim kolesiom z organizacji pozarządowych kilka dni wyprzedzenia, aby mogli przygotować swoje oświadczenia prasowe i działania w mediach. Przekażą prasie kopię objętą embargiem (chyba że otrzymamy ją pierwsi, wtedy ją opublikujemy) oraz nazwiska swoich kolesi z organizacji pozarządowych do skomentowania.

Ta sama uprzejmość nie zostanie oczywiście przyznana ludziom, którzy faktycznie mają tu znaczenie: no wiesz, tym, którzy używają bezpieczniejszych produktów nikotynowych. Rezultatem będzie prawdopodobnie szał medialny, który będzie zgodny z linią Komisji.

Bez wątpienia wygrają ten cykl medialny. Ale prawdziwa bitwa o faktyczne wprowadzenie tych zakazów przez Parlament dopiero nadejdzie. Mówiłem o tym obszernie tutaj, a w tym momencie pisanie do posłów do PE – być może wskazując na niektóre z przedstawionych tutaj argumentów – jest prawdopodobnie najskuteczniejszym pojedynczym działaniem, jakie może podjąć konsument. Odrobina wyładowania się w mediach społecznościowych jest również prawdopodobnie dobra dla duszy.

A wszystko to jest dobrą praktyką przed prawdziwymi bitwami, które nadejdą w ciągu najbliższych kilku lat.

Show CommentsClose Comments

Leave a comment

Zapisz się do newslettera

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywać nowe posty na blogu
, porady i zdjęcia.

EU vape tax? See your cost.

X