Szef Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wezwał Irlandię do wykorzystania swoich wpływów na szczeblu UE w celu zaostrzenia przepisów dotyczących produktów nikotynowych, ostrzegając przed „silnym sprzeciwem przemysłu” ze strony lobby tytoniowego.
W liście z 22 sierpnia do minister zdrowia Jennifer Carroll MacNeill, dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus stwierdził, że Unia Europejska musi pilnie zająć się lukami w swoich przepisach dotyczących vape’ów i saszetek z nikotyną.
Napisał, że przepisy obowiązujące w całej UE „wymagają aktualizacji”, powołując się na rosnącą popularność vape’ów i saszetek z nikotyną wśród dzieci i młodzieży. Stwierdził, że „niezbędne jest zajęcie się lukami regulacyjnymi, które zagrażają postępom w kontroli tytoniu w państwach członkowskich Unii Europejskiej”.
Tedros powiedział, że „nadal istnieje trudność w opracowaniu skutecznych przepisów krajowych przy silnym sprzeciwie przemysłu”, a politycy próbują nadążyć za tym, co określił jako „szybko ewoluujący krajobraz wyrobów tytoniowych i nikotynowych”.
W liście, udostępnionym The Irish Times na mocy ustawy o wolności informacji wraz z powiązanymi dokumentami wewnętrznymi, podziękował Irlandii za jej „ciągłe przywództwo” w zakresie regulacji tytoniowych. Jak napisał, zbliżająca się rewizja przepisów UE „stanowi krytyczną szansę dla kontroli tytoniu” na całym świecie.
Obowiązujące przepisy UE dotyczące wyrobów tytoniowych pochodzą z 2014 r. i wprowadziły środki takie jak wyraźne ostrzeżenia zdrowotne i obrazy graficzne na opakowaniach. W tym czasie przepisy te były przedmiotem zaciekłej kampanii lobbingowej prowadzonej przez przemysł tytoniowy.
Od tego czasu kilka dużych firm tytoniowych przestawiło się na nowsze produkty, w tym vape i woreczki z nikotyną, które umieszcza się między wargą a dziąsłem. W 2022 r. Philip Morris kupił firmę Swedish Match, producenta nikotynowej torebki marki ZYN.
Wewnętrzne notatki informacyjne Departamentu Zdrowia pokazują, że rewizja przepisów UE była opóźniona o kilka lat. „Oznaczało to, że wiele państw członkowskich, w tym Irlandia, musiało wprowadzić własne środki” – czytamy w notatkach.
Irlandia wprowadziła przepisy zakazujące jednorazowych vape’ów i rozszerzyła ograniczenia dotyczące sprzedaży i marketingu wyrobów tytoniowych na vape’y.
Komisja Europejska dokonuje obecnie oceny istniejącej dyrektywy w sprawie wyrobów tytoniowych przed wprowadzeniem jakichkolwiek zmian. Carroll MacNeill miał nadzieję, że propozycje zostaną opublikowane na czas, aby Irlandia mogła pokierować negocjacjami podczas swojej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej w drugiej połowie 2026 roku.
Propozycja Komisji ma jednak zostać przedstawiona później, co oznacza, że negocjacje między państwami członkowskimi mogą rozpocząć się dopiero w 2027 roku.
W odpowiedzi na wystąpienie ministra, europejski komisarz ds. zdrowia Olivér Várhelyi przyznał, że „rosną obawy” związane z coraz częstszym używaniem vape wśród młodych ludzi. Napisał: „Nie ma wątpliwości co do pilnej potrzeby sprostania tym wyzwaniom … Komisja pozostaje w pełni zaangażowana w prawodawstwo dotyczące kontroli tytoniu, które zapewnia kompleksowe i skuteczne środki kontroli tytoniu”.
Rzecznik Departamentu Zdrowia powiedział: „Jeśli Komisja opublikuje w terminie wniosek dotyczący zmiany dyrektywy w sprawie wyrobów tytoniowych, Irlandia będzie w pełni zaangażowana w postęp negocjacji w sprawie tego wniosku podczas naszej prezydencji w drugiej połowie 2026 r.”.
Nowy podatek od vape przynosi mniej niż połowę „konserwatywnych” prognoz
Tymczasem nowe dane pokazują, że irlandzki podatek od waporyzacji przynosi mniej niż połowę przychodów prognozowanych przez rząd.
Podatek od e-liquidów, wprowadzony w listopadzie ze stawką 500 euro za litr, miał wygenerować 17 milionów euro w pierwszym pełnym roku obowiązywania. Ministerstwo Finansów określiło to jako „konserwatywne szacunki” i stwierdziło, że przewidywany zysk został „celowo ustalony na niższym poziomie, aby uniknąć przeszacowania przychodów na początkowych etapach wdrażania podatku”.
Wstępne dane za pierwsze dwa miesiące pokazują jednak, że zwroty od 60 firm wyniosły zaledwie 1,3 miliona euro, co potwierdził minister finansów Simon Harris w odpowiedzi parlamentarnej. W porównaniu z 2,83 miliona euro za okres dwóch miesięcy, które są potrzebne do spełnienia rocznej prognozy.
Tax Strategy Group stwierdziła wcześniej, że „okazało się trudne” ustalenie ogólnej wielkości rynku vape w Irlandii, powołując się na „brak informacji”.
Responsible Vaping Ireland, organizacja handlowa reprezentująca sprzedawców vape, stwierdziła, że stosowanie „systemu samo-deklaracji podatku od vape nie jest wystarczająco solidne, jeśli zwroty są na tak szokująco niskim poziomie”.
Wezwano do wprowadzenia znaków skarbowych w celu poprawy zgodności i „ograniczenia czarnego rynku”, aby „zapewnić powstrzymanie złych podmiotów, które importują lub sprzedają nielegalne lub nieuregulowane produkty do waporyzacji”.
Departament Finansów podkreślił, że dane opublikowane przez Harrisa są tymczasowe.

