Według nowej ankiety przeprowadzonej przez IPSOS, zakaz stosowania aromatów naraziłby vaperów na Słowenii na ryzyko, popychając ich w kierunku palenia, czarnego rynku lub wytwarzania własnych e-liquidów.
Współzałożyciel serwisu medialnego Bloomberg i były burmistrz Nowego Jorku wykorzystuje swoje pieniądze i wpływy, aby ograniczyć waporyzację – ale robi o wiele więcej szkody niż pożytku.
Nie jest uważane za dobrą praktykę ustanawianie nowych przepisów o 4 rano bez snu: ale tak właśnie uzgodniono dyrektywę w sprawie wyrobów tytoniowych – która reguluje waporyzację w całej UE – ponad dekadę temu.
Rząd Wielkiej Brytanii stwierdził, że uznaje smaki vape za ważne dla osób dorosłych rzucających palenie – i przeprowadzi dalsze konsultacje w sprawie proponowanego zakazu.
Komisja Europejska po cichu przyznała, że jest mocno opóźniona w swoich planach rewizji dyrektywy tytoniowej UE, zgodnie z wewnętrznymi dokumentami ujawnionymi przez Clearing the Air.
Nowy podatek od vape’ów zaprezentowany w wiosennym budżecie Wielkiej Brytanii jest sprzeczny z celem kraju, jakim jest bycie światowym liderem w rzucaniu palenia, ostrzegają grupy kampanii.
Prawie 20 000 osób podpisało internetową petycję przeciwko ograniczeniu waporyzacji w Europie, które naraziłoby na niebezpieczeństwo „miliony istnień ludzkich”.
Odbywające się w ciągu czterech dni, w 27 krajach i w 24 różnych językach, są największymi międzynarodowymi wyborami na świecie. Wybory europejskie odbywają się co pięć lat.