Australia ma jedne z najsurowszych na świecie przepisów dotyczących waporyzacji – ale nie doprowadziło to do obniżenia wskaźnika palenia.
Jest to kluczowy wniosek z nowego przeglądu ekspertów zatytułowanego „Krótka historia polityki dotyczącej e-papierosów w Australii”, opublikowanego w recenzowanym czasopiśmie Journal of Smoking Cessation.
W raporcie prześledzono, w jaki sposób coraz surowsze ograniczenia w Australii – od mozaiki przepisów stanowych po pełny krajowy zakaz sprzedaży waporyzatorów poza aptekami – nie ograniczyły popytu. Zamiast tego zepchnęły vaping do podziemia.
Czarny rynek kwitnie pomimo surowych przepisów
Pomimo szeroko zakrojonych ograniczeń, vaping pozostaje popularny, zwłaszcza wśród młodych Australijczyków. W przeglądzie zauważono, że wskaźnik palenia w kraju – około 11 procent – pozostaje uparcie wysoki w porównaniu z innymi krajami rozwiniętymi.
„Pomimo posiadania jednych z najsurowszych przepisów dotyczących e-papierosów na świecie, wskaźniki używania e-papierosów w Australii, zwłaszcza wśród naszej młodej populacji, są wysokie i porównywalne z innymi krajami” – zauważają autorzy.
To twarde podejście do vape’ów wyraźnie kontrastuje z krajami takimi jak Szwecja, która przyjęła bezpieczniejsze alternatywy nikotynowe w ramach strategii redukcji szkód.
Sukces Szwecji w walce z dymem tytoniowym
Szwecja została niedawno oficjalnie uznana za kraj „wolny od dymu tytoniowego”, co jest definiowane przez Światową Organizację Zdrowia jako mniej niż pięć procent dorosłych palących codziennie. Szwedzkie władze zdrowotne przypisują to osiągnięcie powszechnemu stosowaniu alternatywnych produktów nikotynowych, takich jak vape, snus i woreczki nikotynowe, które pomogły palaczom rzucić palenie papierosów.
Z kolei Australia z roku na rok zaostrza ograniczenia.
Australijska walka z waporyzacją rozpoczęła się na dobre w październiku 2021 r., kiedy to waporyzatory nikotynowe stały się dostępne wyłącznie na receptę w aptekach. Nowe przepisy wprowadziły również opakowania zabezpieczone przed dziećmi, obowiązkowe listy składników, etykietowanie nikotyny, maksymalne stężenie nikotyny 100 mg / ml, zakazy dotyczące niektórych składników i etykiety ostrzegawcze.
Zamiast jednak zmniejszyć popyt, środki te spowodowały gwałtowny wzrost sprzedaży na czarnym rynku. Producenci zaczęli usuwać etykiety nikotyny z opakowań, aby fałszywie sprzedawać produkty jako „wolne od nikotyny” – jednocześnie nadal dostarczając vape zawierające nikotynę pod radarem.
„W rezultacie używanie e-papierosów w Australii nadal rosło (…), ponieważ e-papierosy zawierające nikotynę można było kupić w całej Australii bez recepty na szeroko rozpowszechnionym nielegalnym rynku” – zauważono w artykule.
Działania represyjne będą kontynuowane w 2024 r.
W 2024 r. australijski rząd podwoił wysiłki. Styczniowy zakaz dotyczył importu jednorazowych vape’ów, mając na celu przede wszystkim odcięcie dostępu dzieciom i młodzieży. Do marca zakaz rozszerzył się na wszystkie waporyzatory nieterapeutyczne.
Czerwiec przyniósł jeszcze bardziej rygorystyczne zasady, w tym zakaz produkcji, posiadania i dostarczania vape zarówno nikotynowych, jak i beznikotynowych na terenie Australii, z wąskimi wyjątkami.
W październiku rząd Partii Pracy nieco się wycofał, aby uzyskać poparcie w parlamencie od Zielonych, znosząc wymóg posiadania wyłącznie recepty. Chociaż waporyzatory pozostały legalne tylko w aptekach, nie była teraz potrzebna recepta. Mimo to wiele aptek odmówiło ich sprzedaży, pozostawiając dorosłych vaperów – wielu z nich to byli palacze – z kilkoma legalnymi opcjami.
Czy surowe zasady dotyczące waporyzacji rzeczywiście działają?
Dokument poddaje w wątpliwość, czy powtarzające się represje w Australii osiągają cel, jakim jest poprawa zdrowia publicznego. Wskaźniki wapowania wśród młodzieży pozostają wysokie, wskaźniki palenia są nadal znacznie wyższe niż w bardziej liberalnych krajach, a czarny rynek kwitnie. Brutalne gangi przestępcze coraz częściej walczą o kontrolę nad lukratywnym handlem tytoniem i vapami.
„Dopiero czas pokaże, czy te reformy (…) będą miały znaczący wpływ na obniżenie konsumpcji e-papierosów w Australii” – podsumowano w przeglądzie.
