- Zakrojone na szeroką skalę badania pokazują gwałtowny wzrost liczby palaczy, którzy uważają, że waporyzacja jest równie szkodliwa lub bardziej szkodliwa niż palenie.
- W Stanach Zjednoczonych 71,3% palaczy twierdzi, że waporyzatory są równie szkodliwe jak papierosy.
- W Wielkiej Brytanii 33,7% palaczy uważa, że wapowanie i palenie niosą ze sobą takie samo ryzyko.
- Naukowcy ostrzegają, że błędne postrzeganie może zmniejszyć popularność bezpieczniejszych alternatyw dla papierosów.
Według nowego listu opublikowanego w czasopiśmie Nicotine and Tobacco Research przez Centre for Substance Use Research w Glasgow, publiczne zrozumienie zagrożeń związanych z wapowaniem coraz bardziej oddala się od dowodów.
W liście, którego autorami są naukowcy Neil McKeganey, Dylan Grier i Gabriel Barnard, przeanalizowano zakrojone na szeroką skalę ankiety przeprowadzone zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i Wielkiej Brytanii, w których stwierdzono, że rosnąca liczba palaczy uważa, że waporyzatory są albo tak samo szkodliwe jak palenie, albo nawet bardziej niebezpieczne.
Naukowcy napisali: „Na kontinuum ryzyka uznaje się, że urządzenia te są mniej szkodliwe niż papierosy palne i narażają użytkowników na znacznie mniej szkodliwych i potencjalnie szkodliwych substancji chemicznych niż papierosy palne.
„Oprócz zmniejszania zagrożeń dla zdrowia, wykazano również, że e-papierosy pomagają dorosłym rzucić palenie – są związane zarówno ze zwiększoną liczbą prób rzucenia palenia, jak i zwiększonym prawdopodobieństwem, że te próby zakończą się sukcesem”.
Gwałtowny wzrost błędnego postrzegania
W Stanach Zjednoczonych badanie Population Assessment of Tobacco and Health (PATH) śledziło postawy wobec tytoniu od 2013 roku. W odpowiedzi na pytanie „Czy używanie e-papierosów lub innych elektronicznych produktów nikotynowych jest mniej szkodliwe, mniej więcej tak samo lub bardziej szkodliwe niż palenie papierosów?”, autorzy stwierdzili gwałtowny wzrost błędnych przekonań wśród palaczy.
„Odsetek respondentów badania PATH w wieku 18 lat i starszych, którzy obecnie palą i którzy postrzegają e-papierosy jako bardziej szkodliwe niż papierosy, wzrósł z 6,2% w Fali 1 (2013-2014) do 17,6% w Fali 7 (2022-2023).
„W tym samym okresie odsetek dorosłych w wieku 18 lat i starszych, którzy obecnie palą, którzy postrzegają e-papierosy i papierosy palne jako mające ten sam poziom szkodliwości, wzrósł z 38,4 procent w Fali 1 do 71,3 procent w Fali 7”.
W Wielkiej Brytanii badanie Smoking Toolkit Study śledziło postawy od 2006 roku. „Oceniając zmiany w postrzeganiu szkodliwości e-papierosów w stosunku do papierosów palnych wśród dorosłych w wieku 18 lat i starszych, którzy obecnie palą, odsetek osób postrzegających e-papierosy jako bardziej szkodliwe niż papierosy palne wzrósł z 10,8 procent w 2014 roku do 23,3 procent w 2023 roku, podczas gdy odsetek osób postrzegających e-papierosy i papierosy palne jako równie szkodliwe wzrósł z 30,3 procent w 2014 roku do 33,7 procent w 2023 roku”.
Dane sugerują również, że palacze w USA mogą być bardziej zdecydowani w swoich poglądach. „W Stanach Zjednoczonych 0,9% dorosłych obecnie palących w Fali 7 (2022-2023) wskazało, że” nie wie „, jak szkodliwe są te produkty w porównaniu ze sobą, podczas gdy w Wielkiej Brytanii 16,4% dorosłych obecnie palących wskazało, że nie wie, jak porównuje się szkodliwość e-papierosów i papierosów”.
Wpływ mediów i luka komunikacyjna
Autorzy podkreślili możliwe wyjaśnienie rozdźwięku między dowodami naukowymi a przekonaniami opinii publicznej. „Większość ludzi ma dostęp do wyników badań za pośrednictwem mediów. Na tej podstawie możliwe jest, że negatywne relacje na temat e-papierosów, które często pojawiają się w mediach, mogły wpłynąć na postrzeganie przez opinię publiczną szkodliwości tych urządzeń”.
Dodali, że konwencjonalne sposoby dzielenia się wynikami badań raczej nie dotrą do opinii publicznej. „Preferowane sposoby rozpowszechniania wyników badań poprzez recenzowane artykuły w czasopismach akademickich i prezentacje wyników badań na konferencjach akademickich są mało prawdopodobne, aby były widoczne dla ogółu społeczeństwa i prawdopodobnie nie wpłyną na ich postrzeganie tych produktów”.
W artykule zasugerowano, że badacze mogą szukać szerszego zasięgu na platformach mediów społecznościowych. „Takie serwisy społecznościowe mogą oferować znacznie lepsze sposoby informowania o względnym ryzyku związanym z e-papierosami i papierosami palnymi niż jakiekolwiek konwencjonalne media”.
Dlaczego błędne postrzeganie ma znaczenie
Badanie ostrzega, że te nieporozumienia nie są trywialne. „Podczas gdy wyniki badań mogą mieć wpływ na określenie, czy produkty te są dostępne w sprzedaży na danym obszarze, na to, czy produkty te są faktycznie używane przez konsumentów, bardziej prawdopodobne jest, że wpłynie na to, jak te produkty są faktycznie postrzegane.
„Fakt, że tak wiele osób w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii uważa, że e-papierosy są tak samo lub bardziej szkodliwe niż papierosy, prawdopodobnie wpływa na zakres, w jakim te urządzenia są używane”.
Artykuł został opublikowany w czasopiśmie Nicotine and Tobacco Research jako „manuskrypt niepoprawiony”, co oznacza, że został zaakceptowany do publikacji, ale nie przeszedł jeszcze ostatecznej edycji.
