Rząd Wielkiej Brytanii „zajmie się plagą wapowania”, gdy już ograniczy palenie, powiedział wysoki rangą minister.
Vaping był promowany przez NHS jako skuteczne narzędzie pomagające palaczom rzucić śmiertelny nałóg, który zabija około ośmiu milionów ludzi rocznie na całym świecie.
Wczoraj jednak przewodnicząca Izby Gmin Lucy Powell obiecała, że będzie ona następna w kolejce do znacznie surowszych ograniczeń.
Powiedziała: „Chcemy również zająć się plagą wapowania, która jest prawdziwą plagą dla wielu młodych ludzi”.
Odnowiona ustawa o tytoniu i vapach
Premier Sir Keir Starmer zobowiązał się już do przywrócenia kontrowersyjnej ustawy poprzednika Rishiego Sunaka, zakazującej palenia wszystkim urodzonym po 2009 roku.
Ale nowa ustawa o tytoniu i vapes będzie miała teraz dodatki, w tym zakończenie palenia na zewnątrz w wielu miejscach, w tym poza domami ludzi. Wyciekłe raporty sugerują, że vaping może być traktowany w ten sam sposób.
Proponowana ustawa zawiera już regulacje dotyczące waporyzatorów, w tym zakaz urządzeń jednorazowych i ograniczenie smaków skierowanych bezpośrednio do dzieci, a także ograniczenie opakowań, marketingu, reklamy i umieszczania w sklepach.
Mówi się, że ministrowie rozważają również wprowadzenie zakazu wapowania we wszystkich zamkniętych miejscach publicznych.
W zeszłym tygodniu Brytyjskie Stowarzyszenie Medyczne wezwało Partię Pracy do „pójścia jeszcze dalej” niż proponowane przepisy poprzez zniesienie wszystkich smaków z wyjątkiem tytoniu.
„Bezpośredni atak na redukcję szkód
Wczoraj Michael Landl, dyrektor World Vapers’ Alliance, powiedział, że plan Sir Keira dotyczący zakazu jednorazowych vapów jest „bezpośrednim atakiem na redukcję szkód i zaszkodzi tym samym ludziom, których Partia Pracy twierdzi, że chroni”.
Dodał: „Utrudniając palaczom przejście na bezpieczniejsze alternatywy, polityka ta jest prezentem dla nielegalnego rynku.
„To haniebne, że rząd Partii Pracy forsuje politykę, która najbardziej uderza w biednych, skutecznie odbierając im ważne narzędzie, które pomaga im rzucić palenie”.
Mocne uderzenie w branżę hotelarską
Liderzy branży hotelarskiej ostrzegają, że proponowane plany wprowadzenia zakazu palenia na zewnątrz w niektórych miejscach, w tym w ogródkach piwnych i na stadionach, mogą oznaczać śmierć dla wielu osób z i tak już borykającego się z trudnościami sektora. Niektóre szacunki sugerują, że w rezultacie jeden na osiem pubów może zostać zamknięty.
Ostrzegają, że zakaz waporyzacji miałby jeszcze gorsze skutki.
Kate Nicholls, dyrektor naczelna organizacji branżowej UK Hospitality, powiedziała, że zakaz palenia i wapowania w przestrzeniach zewnętrznych „wiąże się z perspektywą poważnych szkód ekonomicznych dla obiektów hotelarskich”.
„Zakaz ten dotknąłby nie tylko puby i kluby nocne, ale także hotele, kawiarnie i restauracje, które w dobrej wierze zainwestowały znaczne środki w przestrzenie zewnętrzne i nadal borykają się z wyzwaniami finansowymi” – powiedziała.
Ale pani Powell pozostała stanowcza, mówiąc Sky News: „Z pewnością nie atakujemy branży hotelarskiej” – powiedziała. „Wspieramy branżę hotelarską. Ma ona kluczowe znaczenie dla naszych społeczności, naszych głównych ulic i naszej gospodarki”.

