Skip to content Skip to footer

Badania wskazują na związek między używaniem e-papierosów a mniejszym ryzykiem zgonu u pacjentów chorych na raka oraz zmniejszoną ekspozycją na substancje rakotwórcze

  • W południowokoreańskim badaniu obejmującym 46 834 pacjentów chorych na raka stwierdzono, że śmiertelność wśród osób, które po postawieniu diagnozy korzystały z e-papierosów, była o 16 procent niższa niż wśród osób, które nadal paliły tradycyjne papierosy.
  • U użytkowników e-papierosów odnotowano również o 28 procent niższy odsetek problemów z sercem i układem krążenia.
  • W innym badaniu przeprowadzonym w Stanach Zjednoczonych stwierdzono, że palacze, którzy zaczęli używać e-papierosów równolegle z tradycyjnymi papierosami, byli w mniejszym stopniu narażeni na działanie dwóch rakotwórczych substancji chemicznych występujących w dymie tytoniowym.
  • W skorygowanych porównaniach spadki były wyraźnie widoczne wśród osób palących mniej. Różnice wśród osób palących więcej były mniejsze i mogły wynikać z przypadku.

Według wyników szeroko zakrojonego badania przeprowad zonego w Korei Południowej osoby chore na raka, które po postawieniu diagnozy zaczęły korzystać z e-papierosów, charakteryzowały się niższym wskaźnikiem śmiertelności oraz rzadszym występowaniem problemów z sercem i układem krążenia niż osoby, które nadal paliły papierosy.

W innym amerykańskim badaniu stwierdzono, że palacze, którzy zaczęli używać e-papierosów równolegle z tradycyjnymi papierosami, byli w mniejszym stopniu narażeni na działanie dwóch substancji chemicznych powodujących raka niż osoby, które nadal paliły wyłącznie tradycyjne papierosy. Najwyraźniejsze spadki odnotowano wśród osób palących mniej.

Wyniki te łącznie stanowią kolejny dowód na to, że przejście z palenia papierosów na e-papierosy lub korzystanie z e-papierosów przy jednoczesnym ograniczaniu palenia papierosów wiąże się z mniejszymi szkodami wynikającymi z palenia niż dalsze palenie wyłącznie papierosów.

Niższy wskaźnik śmiertelności po rozpoznaniu raka

W ramach południowokoreańskiego badania przeanalizowano dane 46 834 osób, które paliły papierosy w momencie rozpoznania u nich nowotworu w latach 2015–2022.

Naukowcy wykorzystali dane pochodzące z krajowego systemu ubezpieczeń zdrowotnych. Po postawieniu diagnozy 17 418 osób nadal paliło papierosy, 25 909 rzuciło palenie, a 3 507 zaklasyfikowano jako użytkowników e-papierosów.

W trakcie obserwacji trwającej średnio 4,2 roku odsetek zgonów z jakiejkolwiek przyczyny był o 16 procent niższy wśród osób korzystających z e-papierosów niż wśród osób, które nadal paliły. Wśród osób, które rzuciły palenie, wskaźnik śmiertelności był o 8 procent niższy niż wśród osób nadal palących.

Wyniki te opierają się na wskaźnikach ryzyka, jak nazywają je naukowcy. Oznacza to, że porównują one, jak szybko w poszczególnych grupach dochodziło do zgonów lub problemów zdrowotnych w miarę upływu czasu. Nie oznacza to jednak, że każdy użytkownik e-papierosów miał dokładnie o 16 procent mniejsze prawdopodobieństwo zgonu.

Użytkownicy e-papierosów mieli również o 28 procent niższy wskaźnik problemów z sercem i układem krążenia niż osoby, które nadal paliły. Wśród osób, które rzuciły palenie, wskaźnik ten był o 36 procent niższy.

Badanie wykazało również, że wśród użytkowników e-papierosów odnotowano więcej powikłań związanych z płucami niż wśród osób, które rzuciły palenie bez przechodzenia na e-papierosy. Szacowany wskaźnik był o 26 procent wyższy, jednak wynik ten obarczony był niepewnością. Dolna granica szacowanego przedziału sugerowała, że różnica mogła być niewielka lub nieistniejąca.

Naukowcy doszli do wniosku, że korzystanie z e-papierosów wiąże się z niższym wskaźnikiem śmiertelności oraz mniejszą liczbą problemów z sercem i układem krążenia niż dalsze palenie papierosów.

U osób, które rzuciły palenie bez przechodzenia na e-papierosy, odnotowano większą poprawę w zakresie problemów z sercem i układem krążenia oraz mniej powikłań płucnych. Naukowcy nie porównali jednak bezpośrednio osób, które rzuciły palenie, z użytkownikami e-papierosów pod kątem wszystkich wyników.

Ponieważ naukowcy obserwowali zachowania badanych, a nie przydzielali ich do różnych grup, badanie to nie pozwala udowodnić, że to właśnie używanie e-papierosów spowodowało niższe wskaźniki zachorowalności. Na wyniki mogły również wpłynąć różnice w historii palenia tytoniu, rodzaju nowotworu, sposobie leczenia, ogólnym stanie zdrowia lub stylu życia.

W badaniu wzięły udział osoby, u których wcześniej zdiagnozowano nowotwór. Nie sprawdzano w nim, czy korzystanie z e-papierosów zmniejsza prawdopodobieństwo zachorowania na nowotwór, zapobiega nawrotom nowotworu ani czy zmniejsza ryzyko zgonu spowodowanego właśnie nowotworem.

Podwójne zastosowanie wiąże się z mniejszym narażeniem na czynniki rakotwórcze

W drugim badaniu przeanalizowano grupę dorosłych mieszkańców Stanów Zjednoczonych, którzy przeszli z palenia wyłącznie papierosów na jednoczesne używanie zarówno papierosów, jak i e-papierosów.

Naukowcy przeanalizowali dane dotyczące 8 688 dorosłych palaczy biorących udział w badaniu „Population Assessment of Tobacco and Health”. Spośród nich 798 osób zaczęło korzystać z e-papierosów równolegle z paleniem tytoniu w okresie między dwiema rundami badania.

Wyniki te porównano z wynikami osób, które nadal paliły papierosy, nie korzystając z e-papierosów. Naukowcy porównali również wyniki poszczególnych osób przed rozpoczęciem stosowania obu metod i po tym, co pomogło zminimalizować wpływ różnic między poszczególnymi palaczami.

U osób, które zaczęły stosować podwójną terapię, odnotowano spadek wskaźnika NNAL o 13,4% oraz wskaźnika NNNT o 9,5% w porównaniu z osobami, które nadal paliły wyłącznie papierosy.

NNAL i NNNT to markery wykrywane w moczu, które wskazują na narażenie na nitrozoaminy specyficzne dla tytoniu. Są to substancje chemiczne o działaniu rakotwórczym, związane głównie ze spalaniem tytoniu.

Średnie spożycie papierosów wśród osób, które zaczęły stosować podwójną metodę, spadło o 11 procent – z 14,3 do 12,7 papierosów dziennie.

Narażenie na nikotynę nie zmniejszyło się w taki sam sposób. W porównaniu z osobami nadal palącymi u osób stosujących obie metody odnotowano wzrost o 17 procent w przypadku jednego wskaźnika produktów rozkładu nikotyny oraz wzrost o 8,7 procent w przypadku innego wskaźnika.

Wyniki różniły się w zależności od tego, ile ludzie palili na początku badania.

W grupie osób palących mniej, czyli nie więcej niż 13 papierosów dziennie, jednoczesne stosowanie obu metod wiązało się ze spadkiem wskaźnika NNAL o 17,7% oraz wskaźnika NNNT o 14,1%. W grupie osób palących więcej skorygowane różnice były znacznie mniejsze i nie były na tyle duże, by naukowcy mogli wykluczyć wpływ przypadku.

Mimo to palacze ci ograniczyli liczbę wypalanych papierosów z około 22 do 18 dziennie. Po rozpoczęciu korzystania z e-papierosów spadły również poziomy dwóch markerów substancji rakotwórczych w ich organizmach. Jednak po uwzględnieniu przez naukowców innych różnic wyniki te nie były istotnie niższe od wyników osób, które nadal paliły wyłącznie papierosy.

Wyniki badań wskazują, że jednoczesne stosowanie obu metod nie przyniosło takich samych efektów u wszystkich osób. Na wyniki mogła mieć wpływ liczba papierosów, które ludzie zastąpili e-papierosami, choć związek ten nie był jednoznaczny.

W badaniu zmierzono poziom narażenia na szkodliwe substancje chemiczne, a nie rzeczywistą liczbę przypadków nowotworów. Niższy poziom narażenia na znane czynniki rakotwórcze może mieć znaczenie dla przyszłego ryzyka, jednak wyniki badania nie pozwalają określić, ilu przypadkom nowotworów można by zapobiec, ani przewidzieć, jak rozwinie się sytuacja u konkretnej osoby.

Co oznaczają wyniki badań

W badaniu przeprowadzonym w Korei Południowej przeanalizowano skutki zdrowotne u osób chorych na raka. W badaniu przeprowadzonym w Stanach Zjednoczonych skupiono się na jednej z możliwych przyczyn, dla których rezygnacja z papierosów może zmniejszyć szkody zdrowotne, a mianowicie na mniejszym narażeniu na działanie substancji rakotwórczych powstających podczas spalania tytoniu.

W obu badaniach stwierdzono korzyści wynikające z przejścia na e-papierosy w porównaniu z dalszym paleniem wyłącznie tradycyjnych papierosów. Sugerują one również, że jak najpełniejsze odejście od papierosów prawdopodobnie przyniesie większe ograniczenie szkodliwości.

W żadnym z tych badań nie sprawdzano, czy korzystanie z e-papierosów zmniejsza długoterminowe ryzyko zachorowania na raka. Jednak rozpatrywane łącznie pokazują one, dlaczego takie porównanie jest istotne. W porównaniu z dalszym paleniem tradycyjnych papierosów korzystanie z e-papierosów wiązało się z niższymi wskaźnikami śmiertelności, mniejszą liczbą problemów z sercem i układem krążenia oraz mniejszym narażeniem na działanie określonych substancji rakotwórczych zawartych w tytoniu.

Wyniki badań przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych wskazują również, że na wyniki mogą mieć wpływ nawyki związane z paleniem, w tym liczba wypalanych papierosów.

Show CommentsClose Comments

Leave a comment

Zapisz się do newslettera

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywać nowe posty na blogu
, porady i zdjęcia.

Fix the flaw before it’s law.

X