*Od czasu napisania tego tekstu Komisja rozpoczęła drugie konsultacje publiczne. Wkrótce napiszemy więcej na ten temat.
**Ten artykuł, bez przekleństw, został przesłany w odpowiedzi na wezwanie UE do przedstawienia dowodów w imieniu Clearing the Air. Jeśli możesz, napisz własną. Jeśli potrzebujesz inspiracji, skorzystaj z naszego narzędzia do pisania komentarzy.
Załącznik 5 do oceny przepisów tytoniowych Komisji Europejskiej mówi mniej więcej wszystko, co musisz wiedzieć o tym, co myślą o tobie i twoich opiniach na temat bezpieczniejszych produktów nikotynowych. W opisie wyników ostatnich konsultacji na ten temat znajdujemy następujący fragment:
„Obywatele, zdecydowana większość respondentów (89%) … nie zgadza się z potrzebą polityki UE w celu zapewnienia wyższego poziomu zdrowia ludzkiego … Wynik ten można wyjaśnić nadreprezentacją respondentów, którzy są użytkownikami nowych produktów”.
Na wypadek, gdyby nie było to wystarczająco jasne, raport mówi dalej:
„Można się było tego spodziewać ze względu na zidentyfikowane kampanie i charakter konsultacji, które przyciągają tych, którzy nie popierają osiągnięcia korzyści z tej inicjatywy w zakresie zdrowia publicznego, ani komercyjnych, ani innych interesów”.
Pozwól, że ci to przetłumaczę. „Wszyscy jesteście zdegenerowanymi nałogowcami i nie obchodzi nas, co myślicie, ponieważ albo jesteście zbyt tępi, by zrozumieć większe dobro, albo jesteście opłacani przez wielki koncern tytoniowy”.
W poniedziałek Komisja rozpoczęła kolejne konsultacje. Za kilka tygodni odbędą się kolejne. Nasza społeczność pojawi się w sile i pobije rekord odpowiedzi, jaki ustanowiła ostatnim razem, argumentując przeciwko zakazowi bezpieczniejszych produktów nikotynowych, których używali do rzucenia palenia. A Komisja zrobi dokładnie to samo, co ostatnio: powie wam, że się nie liczycie.
Media będące klientami UE już się tym zajmują. We wtorek biuletyn zdrowotny Politico ogłosił nowe konsultacje, informując swoich czytelników – którzy są głównie ludźmi, którzy będą podejmować decyzje w sprawie regulacji nikotyny – że „prośba Komisji o publiczne opinie na temat planu podwyżki podatku od wyrobów tytoniowych została zalana tysiącami anonimowych komentarzy pro-tytoniowych na początku tego roku”.
Twierdzenie to zostało przez nas obalone w Clearing the Air, gdy pojawiło się po raz pierwszy: niemożliwe jest anonimowe zgłoszenie do konsultacji UE. Tę samą kwestię poruszyłem na LinkedIn dzień przed tym, jak Politico trafiło do prasy. Napisałem więc do dziennikarza z prośbą o sprostowanie. Nie spodziewałem się, że to zrobią i nie zrobili tego.
Dziennikarz, o którym mowa, najwyraźniej podjął już decyzję i współpracuje z The Examination, która otrzymuje pieniądze od Bloomberg Philanthropies (która, jak wszyscy wiemy, desperacko chce wycofać z rynku jak najwięcej bezpieczniejszych produktów nikotynowych).
Biuletyn, w którym ukazała się ta historia, jest sponsorowany przez AESGP, która reprezentuje producentów nikotynowych terapii zastępczych i opowiadała się za zakazem wapowania w 2013 r., kiedy UE po raz ostatni zajmowała się regulacjami tytoniowymi. Tym razem prawie na pewno zajmie to samo stanowisko. To tyle, jeśli chodzi o obiektywizm.
W tym miejscu powinienem chyba przypomnieć czytelnikom, że komisarz UE ds. zdrowia sam spędził ostatni rok fałszywie twierdząc, że vape i woreczki są tak samo szkodliwe jak palenie. To zdumiewające, że teraz musimy po prostu odnieść się do tego rażącego niewłaściwego administrowania jako danej w polityce nikotynowej, ale tak właśnie jest.
W tym kontekście Komisja niechętnie pyta nieumyte masy o ich zdanie.
Postawmy sprawę jasno. Komisja nie pyta cię o zdanie, ponieważ chce je poznać lub podjąć odpowiednie działania. Pyta, ponieważ musi i ponieważ źle by to wyglądało, gdyby tego nie zrobiła. Gdyby istniał jakikolwiek sposób na uniknięcie pytania, skorzystaliby z niego.
Wiedzą, że otrzymają odpowiedzi od wielu osób, które skorzystały z bezpieczniejszych produktów nikotynowych, których tak nienawidzą, i już przygotowują narrację do ich ignorowania. Wygląda to mniej więcej tak:
„Wiele osób korzystających z waporyzatorów i woreczków odpowiedziało na konsultacje, mówiąc, że nie chcą zakazu waporyzatorów i woreczków. Ich odpowiedzi były bardzo podobne i uważamy, że mogli zostać do tego zachęceni przez Big Tobacco, ponieważ używają zwrotów takich jak „redukcja szkód”, których używa również przemysł tytoniowy.
Chcemy zakazać woreczków i vape’ów, ponieważ ich nie lubimy. Powiedzieliśmy to już przed konsultacjami i niech nas diabli, jeśli pozwolimy, by poglądy tych idiotów uzależnionych od narkotyków zmieniły nasze zdanie. Niektórzy z nich mogą umrzeć, jeśli zrobimy to, czego chcemy, i jest to cena, którą jesteśmy gotowi zapłacić”.
W chwili, gdy to piszę, pojawiło się już kilkaset odpowiedzi na wezwanie do przedstawienia dowodów. Mój stary kumpel Hans z ACVODA korzysta z narzędzi, które stworzyliśmy do analizy ostatnich konsultacji w tej sprawie, i niespodzianka, większość odpowiedzi pochodzi od konsumentów, którzy nie chcą, aby ich nazwiska były publikowane i którzy chcą być pozostawieni w spokoju, aby używać nikotyny w spokoju. Podejrzewam, że w ślad za nimi pójdzie kilka tysięcy innych.
Jest to moment, w którym serwisy takie jak nasz powinny zachęcać do wzięcia udziału w tej farsie. „Powiedz politykom, co myślisz”, mam powiedzieć. „Twoje poglądy mają znaczenie”, „naprawdę możesz coś zmienić”.
Cóż, przykro mi. Nie jestem w nastroju do gry. Miałem zły tydzień, mam dość hipokryzji i nie mam już ochoty w tym uczestniczyć.
To nie był artykuł, który chciałem napisać. Kazałem nawet Neilowi stworzyć narzędzie AI, które pomoże ci sformułować odpowiedź na konsultacje. Użyj go, jeśli chcesz, pomoże ci napisać miły komentarz, który Komisja może zignorować lub oczernić. Nie pomoże ci w żmudnym, dwunastoetapowym procesie zgłaszania czegoś, ani nie powstrzyma ludzi, którzy wiedzą lepiej, przed mówieniem ci, że się nie liczysz.
Przypuszczam jednak, że jest to mały akt oporu. Pomoże nam to jako dowód, gdy będziemy musieli przekonać posłów do Parlamentu Europejskiego, aby wzięli nóż na każdą bzdurę zaproponowaną przez Komisję na koniec tego wszystkiego, więc nie wszystko pójdzie na marne.
Więc jasne. Odpowiedź na pieprzone konsultacje, jak sądzę. Ścieżka papierowa ma znaczenie.

