Peter Beckett: Delon Human, witamy w Clearing the Air.
Delon Human: To mój przywilej.
Peter Beckett: Czy możemy prosić o krótkie przedstawienie kim jesteś i jak znalazłeś się w miejscu, w którym jesteś teraz?
Delon Human: Cóż, przede wszystkim jestem lekarzem. Rozpocząłem karierę w medycynie klinicznej, ale po kilku latach byłem sfrustrowany; wielokrotne opowiadanie tej samej historii poszczególnym pacjentom jest cenne, ale czułem, że mogę zrobić więcej systemowo. Przeniosłem się do polityki medycznej, ostatecznie zostając sekretarzem generalnym Światowego Stowarzyszenia Lekarzy – statku-matki lekarzy.
Peter Beckett: Czy to organizacja, której członkiem jest BMA?
Delon Human: Dokładnie. Światowe Stowarzyszenie Lekarzy reprezentuje około 12 milionów lekarzy na całym świecie, którzy wywierają ogromny wpływ nie tylko na praktykę medyczną, ale także na politykę opieki zdrowotnej. Lekarze odgrywają nieproporcjonalnie ważną rolę w ustalaniu tej polityki. W tym czasie nauczyłem się rozwijać sojusze, pomagając założyć World Health Professions Alliance – połączenie lekarzy, farmaceutów, pielęgniarek, położnych i fizjoterapeutów. Stamtąd przeniosłem się na styk polityki, nauki i konsumentów. Założyłem firmę o nazwie Health Diplomats, aby pomóc wypełnić lukę między sektorem prywatnym i publicznym oraz zająć się palącymi problemami społecznymi i zdrowotnymi. Tytoń był głównym przedmiotem zainteresowania; zdałem sobie sprawę, że jako zagorzały działacz na rzecz kontroli tytoniu, szczekałem na niewłaściwe drzewo. Mój ojciec był wieloletnim palaczem, a ja spędziłem lata na przekonywaniu go, że powinien rzucić palenie. Zdałem sobie sprawę, jak bardzo się myliłem, gdy przestudiowałem szwedzkie dane dotyczące snusu i spokojnie rozważyłem dowody. Czuję, że mogłem zrobić coś lepszego dla kogoś, kogo kocham. Kiedy myślę o ludziach, którzy palą, myślę o ludziach z imionami i nazwiskami, którzy często nie są informowani o całej historii przez pracowników służby zdrowia, którzy pomimo dobrych intencji nie są świadomi „ucieczki przed ogniem” dostępnej dla palaczy. Dostęp do informacji i usług opieki zdrowotnej był kolejną siłą napędową w mojej karierze, mieszkając w kraju o niższych średnich dochodach na półkuli południowej, a teraz przez ostatnie dwie dekady w Europie. Health Diplomats służy jako grupa doradcza skupiająca się na poprawie dostępu do kontroli tytoniu, żywności, farmaceutyków i urządzeń medycznych. Jestem na tej konferencji, aby pomóc przyspieszyć metody redukcji szkód w ramach kontroli tytoniu.
Peter Beckett: Tiki Pang powiedział wczoraj, że Sekretariat Ramowej Konwencji WHO stał się „antyszczepionkowcami” w tej debacie. Czy jest jakieś szczególne doświadczenie, które ilustruje to w praktyce?
Delon Human: Najpierw chciałbym bronić Światowej Organizacji Zdrowia. Nikt nie wchodzi do WHO z zamiarem wyrządzenia krzywdy; większość zaczyna z uśmiechem. Ale po sześciu miesiącach narażenie na biurokrację i bariery ideologiczne powoduje stres i wewnętrzny konflikt. Kiedy po raz pierwszy opracowano Konwencję Ramową, pracowałem dla Światowego Stowarzyszenia Medycznego i intensywnie opowiadaliśmy się za globalnym traktatem. Jestem dumny, że ramy kontroli tytoniu istnieją. Rażącym pominięciem w tamtym czasie – i należy pamiętać, że nie było wtedy alternatyw dla nikotyny bezdymnej – było to, że redukcja szkód została umieszczona w artykule 1D równolegle z tym, co działo się w HIV/AIDS, gdzie redukcja szkód była rozumiana jako potężne narzędzie zdrowia publicznego. Dziś Konwencja Ramowa zawiera postanowienia dotyczące redukcji szkód, ale nie jest ona uznawana ani badana tak, jak powinna. Analogia do „antyszczepionkowców” jest trafna; mieliśmy 10-15 lat danych na poziomie krajowym, oprócz doświadczeń Szwecji, ale nie zostało to zbadane. Dla mnie to przestępstwo. Można mieć opinię, o ile jest ona oparta na dowodach. Pod tym względem WHO zaniedbuje swoje obowiązki. Mogliby naprawić ten błąd, poważnie zastanawiając się nad tym, co może oznaczać redukcja szkód, ale aby to zrobić, musieliby pokonać bariery ideologiczne i finansowe, z którymi się borykają.
Peter Beckett: Porozmawiajmy o tych barierach finansowych, a konkretnie o barierze w kształcie Michaela Bloomberga. Wydaje się, że to obalenie demokracji, gdy osobliwe gusta jednego bardzo bogatego człowieka dyktują globalną narrację na temat redukcji szkód. Wydaje się, że ludzie, którzy powinni wiedzieć lepiej, spojrzeli na wielkość oferowanego czeku i poszli za tym. Ty jednak bronisz ludzi, którzy pracują w WHO. Jak pogodzić te dwie rzeczy?
Delon Human: Badając motywy pana Bloomberga i „kompleksu WHO-Bloomberg-Gates”, miliarderzy mają tendencję do pracy w plemionach. Kiedy Bloomberg zaczął inwestować w globalne zdrowie, początkowo panowała radość, ponieważ kraje nie były skłonne same inwestować wystarczająco dużo. Niektóre z tych inwestycji przyniosły niezwykły zwrot. On i Fundacja Billa i Melindy Gatesów podzielili świat na choroby niezakaźne i zakaźne. Obie struktury filantropijne wniosły pozytywny wkład netto w globalne zdrowie. Jednak pod względem kontroli tytoniu wystąpił ogromny deficyt. Gdyby pan Bloomberg po prostu zastosował te same przepisy dotyczące redukcji szkód, które stosował w USA, do globalnej kontroli tytoniu, setki milionów istnień ludzkich zostałoby uratowanych. Derek Yach i ja ustaliliśmy, że gdyby narody przyjęły redukcję szkód tytoniowych i wcześniejszą diagnozę chorób takich jak rak płuc, moglibyśmy uratować co najmniej 100 milionów istnień ludzkich do 2060 roku. W przypadku Indonezji, gdzie częstość palenia wynosi 60%, można by uratować 5 milionów istnień ludzkich. Pytanie brzmi, dlaczego intelektualni doradcy pana Bloomberga nie dostarczyli mu tych danych. To nie jest sytuacja „albo-albo”; mogliby kontynuować klasyczną kontrolę tytoniu, jednocześnie przyjmując redukcję szkód. Niestety, osoby w tym systemie są dobrze opłacane. Nazywam to przechwyceniem finansowym. Jeśli pracujesz dla organizacji pozarządowej, nie musisz zajmować się nauką; Twoim zadaniem jest nazywanie i zawstydzanie tych, którzy przyjmują redukcję szkód, lub przemawianie na konferencjach i otrzymywanie za to wynagrodzenia. Wtedy można popaść w samozadowolenie. Mój apel do tych, którzy umieszczają moje nazwisko na stronie internetowej za przemawianie na rzecz redukcji szkód, brzmi: spójrz na dane. Jeśli się z nimi nie zgadzasz, zrób replikację lub wykonaj inne badania naukowe, aby obalić te liczby.
Peter Beckett: Nie będą nas słuchać, ponieważ uważają, że mamy rogi. Na każdej konferencji branżowej, na którą się wybieram, ktoś mówi, że musimy wyjść z naszych silosów i rozmawiać, a ja przewracam oczami. Czy możemy przestać udawać, że jest taka opcja? Jeśli to zaakceptujemy, to co nam pozostanie poza agresywną kampanią osobistą?
Delon Human: Podzielam twoją frustrację, ale nieco bym się cofnął. Postrzegam to jako grę długoterminową. Piętnaście lat temu, kiedy wprowadzono bezdymne alternatywy nikotynowe, nie była to hipotetyczna dyskusja; to był praktyczny wybór. Obecnie mamy ponad 130 milionów konsumentów bezdymnych alternatyw nikotynowych, a firmy zainwestowały miliardy w innowacje. Mamy schody przeciwpożarowe, ale brakuje narracji. Konfrontacja rzadko działa na międzynarodowym poziomie opieki zdrowotnej.
Peter Beckett: Ale to działa dla drugiej strony.
Delon Human: Na razie to działa, ale „wojna dronów” – bardziej inteligentne, agresywne podejście przez boczne drzwi – byłaby bardziej skuteczna w dłuższej perspektywie. Weźmy opiekę nad ranami: jeśli pacjent z cukrzycą ma przewlekłe owrzodzenia stóp i pali, jest to wyrok śmierci dla rany – zmniejsza powrót do zdrowia i prowadzi do amputacji. Jeśli uda nam się udowodnić słuszność takiego podejścia w przypadku opieki nad ranami i zbudować kadrę pracowników służby zdrowia, którzy poważnie potraktują tę kwestię, odniesiemy większy sukces.
Peter Beckett: Dlaczego nie dzieje się tak w przypadku zdrowia psychicznego? To wydaje się oczywistym punktem wyjścia.
Delon Human: To świetna uwaga. Jeśli spojrzeć na instytucje zajmujące się zdrowiem psychicznym, częstość palenia wynosi często od 70 do 80%. Ludzie palą jako mechanizm radzenia sobie, co powinno być uwzględnione w ogólnym planie leczenia.
Peter Beckett: Sugeruję, że w przypadku 70 lub 80% pacjentów objętych szpitalną opieką psychologiczną musi istnieć uzasadnienie dla stosowania nikotyny.
Delon Human: Zgadzam się. Jeśli dana osoba nie pali, często radzi sobie znacznie gorzej; w placówce pojawia się więcej konfliktów. Jest to pragmatyczna decyzja z obu stron – opiekuna i pacjenta. Zdrowie psychiczne jest głównym podzbiorem zdrowia publicznego, którym musimy się zająć. Istnieje fałszywy podział między zdrowiem indywidualnym a zdrowiem publicznym. Dla osoby cierpiącej na schizofrenię nikotyna jest ważnym sposobem radzenia sobie z nałogiem. Jest to racjonalny, oparty na dowodach wybór.
Peter Beckett: Opowiem własną historię: Zdiagnozowano u mnie ADHD w wieku ośmiu lat, a nikotyna działała znacznie lepiej niż Adderall kiedykolwiek. Zasadniczo było to samoleczenie. Nie chcę rezygnować z nikotyny i myślę, że byłby to dla mnie irracjonalny wybór. Jednak nawet przemysł tytoniowy chętnie podkreśla, że „stanem optymalnym” jest zerowe użycie nikotyny. Dlaczego to robią, skoro tak wiele doświadczeń życiowych temu zaprzecza?
Delon Human: Organy służby zdrowia mylą uzależnienie z nałogiem. Wszyscy ludzie są uzależnieni od jakiejś czynności lub substancji – wypijamy 2 miliardy filiżanek kawy dziennie bez nawoływania do „świata bez kawy”. Nikotyna jest aktywną cząsteczką; wszyscy zgadzamy się, że dostarczana przez papierosa jest silnie uzależniająca. Ale w bezdymnym systemie dostarczania – woreczku doustnym, podgrzewanym produkcie tytoniowym lub elektronicznym papierosie – można to scharakteryzować jako działanie uzależniające. Gdybyś był moim pacjentem, bez wahania powiedziałbym: „Peter, znalazłeś swój sposób radzenia sobie i samoleczenia; kontynuuj”. Znaleźliśmy sposób, który działa, ale dlaczego nie możemy przeprowadzić solidnych badań, które potwierdziłyby to u innych?
Peter Beckett: Żadna firma nie sprzeda inwestorom badań klinicznych nad nikotyną w leczeniu ADHD, ponieważ organy regulacyjne wyśmiałyby ich.
Delon Human: Rozumiem ograniczenia wiekowe, ale w przypadku osób starszych niż 18 lat system zawodzi, nie zapewniając zrównoważonych rekomendacji.
Peter Beckett: Miałem 18 lat w 2004 roku, więc nie było wtedy zbyt wielu opcji w Wielkiej Brytanii.
Delon Human: Ale teraz możesz być częścią „Swap to Stop” i zachęcany przez system, który uznaje redukcję szkód. Nie przyszło to łatwo. Wielka Brytania jest dobrym przykładem kraju, który przeszedł od gwałtownego sprzeciwu wobec elektronicznych systemów dostarczania nikotyny do okresu refleksji i solidnej oceny. NICE i Royal College of Physicians były tego częścią. Nowa Zelandia podążyła za podobnym wzorcem, ale została za to wyszydzona i otrzymała nagrodę „Brudnej popielniczki”.
Peter Beckett: Dla słuchaczy, którzy nie wiedzą, czym jest nagroda Dirty Ashtray?
Delon Human: Podczas Konferencji Stron Ramowej Konwencji (COP), Sojusz Ramowej Konwencji – grupa około 500 organizacji non-profit – wykorzystuje ją do nazywania i zawstydzania krajów, które nawet ośmielają się wypowiadać neutralnie lub pozytywnie na temat redukcji szkód wyrządzanych przez tytoń. W zeszłym roku nagrodę tę otrzymała Nowa Zelandia, która miała najbardziej wyważony pogląd ze wszystkich państw członkowskich.
Peter Beckett: Na koniec chciałbym porozmawiać o „Szwecji wolnej od dymu tytoniowego”, kampanii prowadzonej przez Health Diplomats. Co było jej inspiracją?
Delon Human: Ma to wymiar osobisty i zawodowy. Osobiście nie doradzałem mojemu ojcu niczego innego niż podejście „rzuć albo zgiń”. Dopiero kiedy byłem na Światowym Stowarzyszeniu Medycznym i zobaczyłem statystyki dotyczące snusa – dekady danych pokazujących, że Szwedzi mieli o 40% mniej przypadków raka płuc i 60% mniej zgonów z powodu raka ogółem – zdałem sobie sprawę, że się myliłem. Nie mogłem zrozumieć, dlaczego snus został zakazany w UE, ale nie w Szwecji. Wraz ze szwedzkimi interesariuszami postanowiliśmy nadać temu zjawisku markę i opowiedzieć historię poprzez wnikliwe zagłębianie się w zbiory danych, pokazując, że w Szwecji nie tylko zmniejsza się liczba zachorowań, ale także można się wiele nauczyć o tym, jak konsumenci korzystają z alternatywnych rozwiązań antynikotynowych. Opracowaliśmy raporty pokazujące, jak Szwecja wypada na tle innych krajów. Pomysł polegał na przedstawieniu danych w pigułce, aby decydenci mogli zobaczyć rzeczywistość. Program „Szwecja wolna od dymu tytoniowego” realizowany jest już piąty rok i w końcu robimy postępy.
Peter Beckett: Godzinę temu mieliśmy Charliego Vaughana, który doskonale opisał tę historię.
Delon Human: Dokładnie. Smokefree Sweden prezentuje najlepsze praktyki, ale chcemy wyjść poza nie – opowiedzieć historię Japonii i Nowej Zelandii. To jedyny sposób na przełamanie impasu, w którym ideologia przebija racjonalną debatę naukową.
Peter Beckett: Ostatnie pytanie: obaj mamy strony na „Tobacco Tactics” Uniwersytetu w Bath. Ja pracowałem dla Juul, ty współpracowałeś z innymi firmami. Częścią problemu jest strach przed byciem postrzeganym jako zbyt blisko przemysłu. Czy myślisz, że kiedykolwiek przekonamy ludzi, że przyjmowanie funduszy od przemysłu tytoniowego nie jest śmiercią zawodową, pod warunkiem, że nie dyktują oni twojej pracy?
Delon Human: Byłem zaangażowany w przemysł alkoholowy, spożywczy i konopny, zawsze z podejściem do znalezienia zrównoważonych, opartych na dowodach sposobów korzystania z produktów, które mają wpływ na zdrowie. To, czy pojawimy się na stronie „Tobacco Tactics”, czy nie, z czasem nie będzie miało znaczenia. Upewniają się, że wszystko, co robisz, znajduje się na twojej stronie; często muszę szukać własnej biografii, aby zobaczyć, gdzie mnie wymienili.
Peter Beckett: Byłem prawie obrażony, że przez lata nie miałem własnej strony.
Delon Human: A teraz masz jednego!
Peter Beckett: Traktuję to jako odznakę honoru. Jeśli to, co mówię, denerwuje ludzi, którzy nie lubią palaczy, niech tak będzie. Myślę, że nie podoba im się sposób, w jaki żyję i jestem niewygodną przeszkodą w świecie, który chcą stworzyć. Zauważyłeś coś takiego?
Delon Human: Smutne jest to, że wszystkie pieniądze, które otrzymują za te strony internetowe i kampanie nazywania i zawstydzania, powinny być wykorzystywane do służenia ludziom. Jeśli chcą zawstydzić tych, którzy działają w złej wierze, to jest to uczciwa gra. Ale atakowanie ludzi, którzy proszą o regulacje oparte na dowodach, proporcjonalne do ryzyka, jest czymś, czego nie rozumiem. Chciałbym włączyć ich na pokład i wykorzystać ich zasoby bardziej pragmatycznie. To rozwiązanie korzystne dla obu stron.
Peter Beckett: Delon, dziękuję bardzo.
Delon Human: Dziękuję.

