Według najnowszego badania, które wnosi nowy element do debaty na temat tego, w jaki sposób należy regulować bezdymne alternatywy nikotynowe, prawie połowa amerykańskich klientów kupujących w Internecie saszetki nikotynowe po raz pierwszy wypróbowała te produkty, aby rzucić palenie papierosów, e-papierosów lub jedno i drugie.
Z raportu opublikowanego przez serwisy Nicokick.com i Northerner.com wynika, że 46 procent ankietowanych klientów wskazało rzucenie palenia, zaprzestanie używania e-papierosów lub obu tych nawyków jako jeden z powodów, dla których po raz pierwszy sięgnęli po saszetki z nikotyną.
Dzieje się to w momencie, gdy brytyjscy działacze ostrzegają, że słabe egzekwowanie przepisów może narazić rynek woreczków na ten sam rodzaj nielegalnego handlu, jaki obserwuje się już w przypadku e-papierosów.
Wszystkie te ustalenia wskazują na coraz większe wyzwanie regulacyjne: jak uniemożliwić dostęp do saszetek z nikotyną młodzieży i nielegalnym sprzedawcom, nie ograniczając jednocześnie dostępu dorosłych palaczy poszukujących alternatyw dla papierosów.
Badanie przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych opiera się na danych dotyczących zakupów z 2025 r., pochodzących od ponad 172 000 klientów, oraz na odpowiedziach udzielonych przez 2 245 pełnoletnich użytkowników saszetek nikotynowych w okresie od grudnia 2025 r. do stycznia 2026 r.
Z badania wynika, że 46 procent respondentów stwierdziło, iż rzucenie palenia papierosów, e-papierosów lub obu tych nałogów było jednym z powodów, dla których po raz pierwszy spróbowali saszetek z nikotyną. 34 procent respondentów wskazało na palenie papierosów, a 22 procent – na rzucenie e-papierosów. Niektórzy respondenci wybrali obie opcje.
W raporcie stwierdzono również, że 88 procent osób korzystało z nikotyny w jakiejś formie przed wypróbowaniem saszetek. Spośród osób, które zadeklarowały całkowite przejście z papierosów na saszetki nikotynowe, 93 procent stwierdziło, że po tej zmianie czują się lepiej.
Raport opiera się na danych dotyczących klientów dwóch sklepów internetowych, a nie na reprezentatywnej dla całego kraju próbie wszystkich użytkowników woreczków. Stanowi on jednak kolejny dowód na to, że dla wielu osób dorosłych woreczki są wykorzystywane jako substytut papierosów lub e-papierosów, a nie jako pierwszy produkt nikotynowy.
Osoby starsze napędzają wzrost
Średni wiek osób, które po raz pierwszy dokonały zakupu woreczków przez Internet w badanej bazie danych, wynosił 45 lat. Najszybciej rosnącą grupą klientów w 2025 roku byli dorośli w wieku od 55 do 64 lat, których liczba wzrosła o 26 procent w porównaniu z rokiem poprzednim.
Może to wzmocnić argumenty zwolenników strategii ograniczania szkód, zgodnie z którymi przepisy dotyczące opakowań typu pouch powinny rozróżniać dorosłych palaczy rezygnujących z tytoniu palnego od młodych ludzi, którzy w ogóle nie powinni używać nikotyny.
W styczniu 2025 r. amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) wydała zezwolenie na wprowadzenie do obrotu 20 produktów marki ZYN w postaci saszetek nikotynowych; było to pierwsze tego rodzaju zezwolenie dotyczące saszetek nikotynowych.
FDA stwierdziła, że w wyniku przeprowadzonej analizy ustalono, iż produkty objęte zezwoleniem zawierają znacznie niższe stężenia szkodliwych składników niż papierosy i większość wyrobów tytoniowych bezdymnych, a dostępne dane wskazują, że niektórzy dorośli całkowicie przestawili się z papierosów lub wyrobów tytoniowych bezdymnych na saszetki. Agencja podkreśliła również, że zezwolenie nie oznacza, iż produkty te są bezpieczne lub zatwierdzone przez FDA, a dotyczy wyłącznie konkretnych produktów objętych analizą.
Kontrola transakcji internetowych pod lupą
Raport Nicokick i Northerner podważa również założenie, że sprzedaż internetowa stanowi główny słaby punkt umożliwiający nieletnim dostęp do tych produktów.
Wśród ankietowanych klientów internetowych 98 procent przypomniało sobie, że podczas zakupu saszetek z nikotyną poproszono ich o potwierdzenie wieku. Wśród respondentów, którzy dokonali zakupu w sklepach stacjonarnych, 75 procent przypomniało sobie, że poproszono ich o potwierdzenie wieku.
Wśród respondentów, którzy przyznali, że nabyli saszetki z nikotyną, będąc niepełnoletnimi, 52 procent stwierdziło, że kupili je w lokalnym sklepie, 23 procent – od znajomego, 10 procent – w sieci supermarketów, a 5 procent – przez internet.
„Dane wskazują, że nadmierne skupienie się organów regulacyjnych na sprzedaży internetowej może prowadzić do pominięcia bardziej powszechnych źródeł dostępu nieletnich do tych produktów” – powiedziała Laura Leigh Oyler, wiceprezes ds. regulacyjnych w Haypp Group, spółce macierzystej serwisów Nicokick.com i Northerner.com. „Platformy internetowe korzystają ze znormalizowanych, podlegających audytowi systemów zapewniania zgodności z przepisami. Dowody wskazują, że to właśnie tradycyjny handel detaliczny jest kanałem, który zasługuje na większą uwagę”.
W raporcie stwierdzono również, że co dziesiąty respondent badania zetknął się z saszetkami nikotynowymi, co do których miał podejrzenia, że są sprzedawane za pośrednictwem nielegalnych lub nieautoryzowanych kanałów. Spośród zgłoszonych przypadków 45 procent miało miejsce w mediach społecznościowych, a 40 procent – w nieformalnych sklepach.
Luka w egzekwowaniu prawa w Wielkiej Brytanii
W Wielkiej Brytanii organizacja „We Vape” zwróciła się z pismem do posłów z całej Anglii po tym, jak dane uzyskane na podstawie ustawy o wolności informacji wskazały, że zespoły ds. standardów handlowych podejmują zdecydowane działania przeciwko nielegalnym e-papierosom, nie odnotowując przy tym praktycznie żadnych działań egzekucyjnych w odniesieniu do saszetek z nikotyną.
Organizacja stwierdziła, że ta luka jest zrozumiała, ponieważ do niedawna nie istniały żadne konkretne przepisy dotyczące saszetek z nikotyną, których przestrzegania należałoby egzekwować. Ostrzegła jednak, że te same czynniki, które umożliwiły rozprzestrzenianie się nielegalnych e-papierosów, mogą również wpłynąć na saszetki, jeśli regulacje nie będą poparte odpowiednim finansowaniem, szkoleniami i możliwościami przeprowadzania testów.
Przykłady dotyczące ustawy o wolności informacji (FOI), na które powołuje się organizacja „We Vape”, obejmują hrabstwo Lancashire, gdzie skonfiskowano ponad 20 444 nielegalne e-papierosy, przeprowadzono 126 testowych zakupów przez osoby niepełnoletnie oraz odnotowano osiem postępowań karnych, jednak nie zgłoszono żadnych przypadków związanych z produktami w saszetkach.
W hrabstwach Surrey i Buckinghamshire odnotowano 16 788 skonfiskowanych e-papierosów, 38 badań oraz sześć postępowań karnych; również w tym przypadku nie odnotowano żadnych przypadków związanych z woreczkami.
W Birmingham odnotowano 15,485 skonfiskowanych e-papierosów, 30 badań oraz dziewięć działań egzekucyjnych; nie odnotowano żadnych przypadków związanych z e-papierosami typu pouch.
Podobne tendencje odnotowano w Bristolu, hrabstwie Dorset i hrabstwie North Yorkshire.
„Te dane pokazują, że organ ds. standardów handlowych potrafi osiągać dobre wyniki, jeśli ma jasne wytyczne i dysponuje skromnymi zasobami” – powiedział Mark Oates, założyciel We Vape.
„W przypadku saszetek z nikotyną obecnie praktycznie nie odnotowuje się żadnych działań egzekucyjnych, co jest zrozumiałe, biorąc pod uwagę dotychczasowy brak ram regulacyjnych”.
„Istnieje jednak realne ryzyko, że saszetki z nikotyną mogą pójść tą samą drogą co nielegalne e-papierosy, jeśli od organów ścigania będzie się oczekiwać podjęcia nowych, znaczących obowiązków bez odpowiedniego przygotowania, szkoleń i zasobów.”
„Jeśli ministrowie chcą, aby nowe przepisy były skuteczne, muszą zadbać o to, by organy ds. standardów handlowych dysponowały narzędziami i możliwościami niezbędnymi do ich egzekwowania”.
Wkrótce wejdą w życie nowe przepisy
Ustawa o tytoniu i e-papierosach z 2026 r. przyznaje ministrom uprawnienia do regulowania rynku produktów nikotynowych, w tym saszetek, oraz e-papierosów. Ustawa zawiera przepisy dotyczące zakazu reklamy i sponsorowania e-papierosów oraz produktów nikotynowych, uprawnienia do nakładania ograniczeń w zakresie opakowań, znaków towarowych i ekspozycji skierowanych do dzieci, a także uprawnienia do wprowadzenia systemu koncesji dla sprzedawców detalicznych.
Rząd oświadczył również, że ustawa wyeliminuje luki prawne poprzez wprowadzenie zakazu sprzedaży wszelkich e-papierosów i produktów nikotynowych, w tym saszetek z nikotyną, osobom poniżej 18. roku życia. Ministrowie będą mieli również uprawnienia do regulowania kwestii związanych z aromatami, opakowaniami, ekspozycją oraz normami dotyczącymi produktów.
Jednak działacze twierdzą, że egzekwowanie przepisów należy zaplanować, zanim zaczną one w pełni obowiązywać.
Organizacja „We Vape” zwróciła się do posłów z prośbą, aby wywarli presję na ministrów w sprawie tego, czy organ ds. standardów handlowych otrzyma wyodrębnione środki finansowe, wytyczne i możliwości laboratoryjne niezbędne do egzekwowania przepisów dotyczących produktów w saszetkach, a także specjalistyczne szkolenia, zamiast nakładania na niego dodatkowych obowiązków wyłącznie na papierze.
Wezwała również do ochrony smaków przeznaczonych dla dorosłych w przypadkach, gdy pomagają one palaczom odejść od papierosów, przy jednoczesnym zapobieganiu marketingowi skierowanemu do młodzieży oraz sprzedaży osobom niepełnoletnim.
Richard Crosby, dyrektor brytyjskiego oddziału Considerate Pouchers, powiedział: „Dane uzyskane na podstawie ustawy o wolności informacji wskazują na konieczność zastanowienia się nad możliwościami egzekwowania przepisów już teraz, zanim pojawią się problemy”.
„W ramach kampanii 20isPlenty wzywa się do wprowadzenia rozsądnego limitu 20 mg oraz zapewnienia odpowiedniego wsparcia dla zespołów ds. standardów handlowych. Dorośli palacze rezygnujący z papierosów powinni mieć dostęp do skutecznych alternatyw, ale organy regulacyjne potrzebują również środków, by przeciwdziałać wprowadzaniu na rynek nieodpowiedzialnych produktów oraz sprzedaży nieletnim”.

