Skip to content Skip to footer

Artykuł redakcyjny: Harry Shapiro – Globalna sytuacja w zakresie ograniczania szkodliwości tytoniu

Autorem tego artykułu opiniotwórczego jest Harry Shapiro, pisarz i ekspert ds. ograniczania szkodliwości tytoniu w organizacji Global State of Tobacco Harm Reduction (GSTHR).

Jak pokazuje nowy raport „Global State of Tobacco Harm Reduction”, strategia ograniczania szkodliwości tytoniu (THR) nieubłaganie zyskuje na popularności, jednak widmo zaprzeczeń jest zawsze obecne.

„Chwałą czasu jest… demaskowanie fałszu i wydobywanie prawdy na światło dzienne”. Szekspir

Pomimo gwałtownie rosnących temperatur, pożarów lasów niszczących tysiące hektarów na całym świecie oraz powszechnych susz, które coraz częściej zagrażają bezpieczeństwu żywnościowemu – ośmielę się to powiedzieć – spalanie jest w modzie. A jednak istnieją znani (niezmiennie) prawicowi politycy, którzy publicznie zaprzeczają samemu zjawisku zmian klimatycznych lub twierdzą, że to nie my, ludzie, jesteśmy za to odpowiedzialni. Występują tu Trump, Putin, były prezydent Brazylii Bolsonaro oraz obecny prezydent Argentyny Javier Milei.

Z tego samego powodu, pomimo bogatego zbioru niezależnych dowodów naukowych i klinicznych z całego świata, istnieją znane organizacje zajmujące się zdrowiem publicznym i medycyną oraz działacze organizacji pozarządowych, którzy nadal zaprzeczają, że śmiertelne skutki palenia tytoniu przeznaczonego do spalania można znacznie ograniczyć, zachęcając osoby, które nie mogą (lub nie chcą) rzucić palenia, do przejścia na bezpieczniejsze produkty nikotynowe (SNP). Niebezpieczeństwo związane ze spalaniem ma wiele oblicz.

W nowym raporcie przeanalizowano aktualną sytuację dotyczącą roli produktów bezdymnych (SNP) w dalszej walce z globalną śmiertelnością i chorobami spowodowanymi paleniem tytoniu. Biorąc pod uwagę ponad stuletnią dominację papierosów, postępy w dziedzinie alternatyw dla tradycyjnego palenia (THR) są niezwykłe, zwłaszcza jeśli uwzględni się fakt, że dwadzieścia lat temu (z wyjątkiem snusu) produkty bezdymne były praktycznie nieznane lub nawet nie zostały jeszcze opracowane. Jednak produkty SNP nie są już zjawiskiem marginalnym – stały się one strukturalną częścią globalnego rynku nikotynowego, stwarzając ogromną szansę na poprawę zdrowia publicznego, a co najważniejsze – bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów przez podatników.

Z kluczowych wniosków raportu wynika, że choć miliony konsumentów chętnie korzystają z możliwości rzucenia palenia, politycy w wielu krajach – pod wpływem osób zaprzeczających skuteczności strategii ograniczania szkodliwości tytoniu – robią wszystko, co w ich mocy, by ograniczyć dostęp do tych produktów. Ale najpierw dobra wiadomość:

  • Analiza raportu wskazuje na tendencję obserwowaną w 28 krajach, gdzie wzrost popularności produktów SNP zbiegł się w czasie z wyraźnym spadkiem rozpowszechnienia palenia tytoniu. W Szwecji, Norwegii, Islandii, Nowej Zelandii i Wielkiej Brytanii popularność produktów SNP już przewyższyła popularność palenia tytoniu. Jest to przykład efektu substytucji – i stanowi dobrą wiadomość zarówno dla zdrowia poszczególnych osób, jak i dla zdrowia publicznego.
  • Z wyłącznych szacunków GSTHR wynika, że na całym świecie z SNP korzysta obecnie 200 milionów osób;
  • Liczba osób stosujących nikotynę w postaci produktów innych niż papierosy (SNP) odpowiada od jednej piątej do jednej czwartej światowej populacji palaczy

Mniej pozytywnym zjawiskiem jest to, że od 2025 r. globalna polityka w tej dziedzinie przesunęła się jeszcze bardziej w kierunku restrykcyjnych regulacji i zakazów dotyczących bezpieczniejszych produktów, podczas gdy papierosy pozostają oczywiście powszechnie legalne. Nawiasem mówiąc, amerykańska Służba Leśna szacuje, że 1700 pożarów lasów rocznie jest spowodowanych przez… zgadnijcie co?

Niepokojące jest również to, że dostęp do środków ograniczających szkodliwość tytoniu jest w znacznym stopniu skoncentrowany w krajach o wysokim dochodzie (HIC): spośród 28 krajów wykazujących najwyraźniejsze tendencje w zakresie substytucji 27 to kraje o wysokim dochodzie, a jeden to kraj o dochodzie średnio-wysokim. W krajach o wysokich dochodach struktury cenowe często ułatwiają odejście od papierosów. Natomiast w krajach o niskich i średnich dochodach (LMIC) wyższa cena większości produktów do zastępowania nikotyny stanowi bezpośrednią barierę dla ograniczania szkodliwości palenia. Raport ujawnia, że jednorazowe e-papierosy kosztują w krajach o niskim i średnim dochodzie średnio 2,5 razy więcej niż najtańsza marka papierosów. W większości tych krajów, gdzie mieszka 80% osób palących, papierosy pozostają najtańszą opcją dostarczania nikotyny.

„Kartą wyjścia z więzienia”, którą często wykorzystują sceptycy THR zajmujący się zdrowiem publicznym, jest „zasada ostrożności”, zgodnie z którą zaleca się zachowanie ostrożności w obliczu nowych osiągnięć naukowych i klinicznych, zwłaszcza jeśli chodzi o nowe leki. Wszystko to jest całkowicie uzasadnione, z wyjątkiem tego, że dowody przemawiające za względnym bezpieczeństwem produktów nikotynowych bez spalania (SNP) w porównaniu z paleniem są nie tylko dobrze udokumentowane, ale wynikają po prostu ze zdrowego rozsądku. Każdy produkt nikotynowy, który nie wymaga spalania, jest z definicji bezpieczniejszy niż zapalenie papierosa lub cygara. I choć za dwadzieścia lat możemy nie wiedzieć absolutnie wszystkiego na temat bezpieczeństwa i skuteczności produktów nikotynowych innych niż papierosy, istnieje ogromna ilość literatury, która wskazuje, że wiemy już wystarczająco dużo.

W aktualizacji z 2025 r. najnowszy przegląd Cochrane’a, uznawany za złoty standard, dostarczył dowodów o wysokim stopniu pewności wskazujących, że e-papierosy są skuteczniejsze od nikotynowej terapii zastępczej (NRT). Liczne badania dotyczące przejścia na e-papierosy wykazują znaczne zmniejszenie narażenia na substancje toksyczne wśród osób, które przestają palić tradycyjne papierosy na rzecz e-papierosów, a poziom tego narażenia zbliża się do wartości obserwowanych u osób, które całkowicie rzuciły palenie.

Jednak błędne postrzeganie ryzyka względnego przez społeczeństwo pogłębia się, nawet w krajach, które wprowadziły elementy strategii ograniczania szkód.

W 2023 r. 57% dorosłych palaczy w Anglii błędnie uważało, że e-papierosy są równie szkodliwe lub bardziej szkodliwe niż papierosy.

Wynika to wyłącznie z zamiłowania mediów do sensacyjnych wiadomości, podsycanych dezinformacją ze strony organizacji, które rzekomo mają na celu poprawę dobrobytu społecznego, oraz często rażąco błędnymi „badaniach naukowych”.

Jeśli chodzi o nadmierne ograniczenia dotyczące produktów, z których już korzystają miliony ludzi, nie wierzę w „niezamierzone” konsekwencje. Jest oczywiste, że przestępczość zorganizowana wypełni każdą lukę w dostępie do powszechnie popularnych towarów, a szczególnie naganne jest to, gdy politycy doprowadzają do takiej sytuacji, by spełnić odpowiednie kryteria, a przy okazji odmawiają lub ograniczają dostęp do produktów o udowodnionych korzyściach zdrowotnych.

Zaostrzono ograniczenia dotyczące zawartości nikotyny w płynach oraz ograniczenia dotyczące aromatów – co w praktyce oznacza faktyczny zakaz. Przykładowo, przewiduje się, że wprowadzone w Danii ograniczenie zawartości nikotyny w saszetkach do 9 mg spowoduje wycofanie około 90% produktów z rynku; z modelowania wynika, że 35% użytkowników, których to dotyczy, zwróci się ku czarnemu rynkowi, a 13% powróci do palenia papierosów. W okresie objętym raportem co najmniej dziesięć krajów wprowadziło nowe zakazy dotyczące produktów nikotynowych innych niż papierosy (SNP); do marca 2026 r. jedna trzecia światowej populacji w 109 krajach żyła pod całkowitym zakazem stosowania wszystkich produktów SNP. Nieuchronnie restrykcyjne regulacje napędzają rozległe nielegalne rynki produktów nowej generacji, a w łańcuchu dostaw zaangażowane są organizacje przestępcze – od działalności karteli w Meksyku po śmiertelne ataki bombowe w Australii.

Opór instytucjonalny wobec strategii ograniczania szkód spowodowanych paleniem tytoniu pozostaje silny. Podczas jedenastej Konferencji Stron (COP) Ramowej konwencji Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) o ograniczeniu użycia tytoniu, która odbyła się w Genewie w 2025 r., sekretariat konwencji stwierdził, że strategia ograniczania szkód spowodowanych paleniem tytoniu nie ma uzasadnionego miejsca. WHO nadal naciska na wprowadzenie zakazów lub traktowanie produktów alternatywnych wobec papierosów (SNP) na równi z papierosami. Jednak w ramach bezprecedensowego rozwoju sytuacji niewielka, ale rosnąca grupa krajów poruszyła kwestię ograniczania szkodliwości podczas posiedzenia COP, opowiadając się za polityką opartą na dowodach naukowych i proporcjonalną do ryzyka.

Musimy spojrzeć na sprawę realistycznie. Palenie ma bardzo długą historię i jest głęboko zakorzenione w światowych finansach, polityce, kulturze i życiu społecznym. Dlatego pożegnanie z papierosami będzie długim procesem. Mimo to, i pomimo politycznego uporu, miliony ludzi już teraz samodzielnie przechodzą tę transformację. Raport stwierdza, że dominacja strategii ograniczania szkodliwości tytoniu nad paleniem nie jest kwestią „czy”, ale „kiedy”.

Link do raportu: https://gsthr.org/resources/thr-reports/the-global-state-of-tobacco-harm-reduction-2026-a-situation-report/

Show CommentsClose Comments

Leave a comment

Zapisz się do newslettera

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywać nowe posty na blogu
, porady i zdjęcia.

Fix the flaw before it’s law.

X