- Przewidywano, że używanie e-papierosów przez młodzież będzie miało jedynie bardzo niewielki wpływ na ryzyko przedwczesnej śmierci w ciągu całego życia.
- Nawet w najbardziej pesymistycznym scenariuszu średni wpływ odpowiadał utracie około 31 dni życia.
- Osoby, które paliły w wieku 20 lat, miały znacznie wyższe prognozowane ryzyko przedwczesnej śmierci – wynoszące około 7–8 procent – w porównaniu z 0,15–0,84 procent w przypadku osób, które korzystały z e-papierosów, ale nigdy nie paliły tradycyjnych papierosów.
- W niektórych scenariuszach odnotowano niewielki wzrost liczby zgonów związanych z używaniem e-papierosów, podczas gdy w innych odnotowano niewielki spadek. Naukowcy stwierdzili, że ogólny wpływ był „bardzo niewielki”.
Według najnowszych badań, w ramach których stworzono model długoterminowych konsekwencji dla ponad czterech milionów młodych Amerykanów, używanie e-papierosów przez młodzież ma prawdopodobnie jedynie bardzo niewielki wpływ na ryzyko przedwczesnej śmierci w ciągu całego życia.
W badaniu opublikowanym w czasopiśmie „American Journal of Preventive Medicine” stwierdzono, że dostępność e-papierosów może zarówno nieznacznie zwiększyć, jak i nieznacznie zmniejszyć śmiertelność w ciągu całego życia – w zależności od założeń dotyczących związanych z nimi zagrożeń, tego, jak szybko ludzie zaprzestają używania e-papierosów oraz tego, czy korzystanie z nich pomaga palaczom rzucić palenie.
We wszystkich badanych scenariuszach różnica była niewielka. W najbardziej pesymistycznym scenariuszu głównej analizy korzystanie z e-papierosów zwiększało średnie prawdopodobieństwo przedwczesnej śmierci w ciągu całego życia o 0,44 punktu procentowego, co odpowiada utracie nawet 31,3 dni oczekiwanej długości życia.
Z drugiej strony zmniejszyło to prawdopodobieństwo o 0,06 punktu procentowego i wydłużyło średnią długość życia nawet o 2,7 dnia.
Naukowcy stwierdzili: „Zdecydowanie najważniejszym wnioskiem było to, że – niezależnie od tego, czy wynik jest pozytywny, czy negatywny – wpływ na przedwczesną śmiertelność jest bardzo niewielki”.
Palenie wiązało się z przewidywanym znacznie większym ryzykiem
Naukowcy przeanalizowali symulowaną grupę 4,14 mln Amerykanów, którzy w 2016 r. mieli 12 lat – w okresie, gdy używanie e-papierosów wśród młodzieży stawało się coraz powszechniejsze.
Porównali przewidywany przebieg wydarzeń w ciągu całego swojego życia w świecie, w którym dostępne były zarówno papierosy, jak i e-papierosy, z hipotetycznym scenariuszem, w którym e-papierosy nigdy nie istniały.
W modelu uwzględniono trzy możliwe skutki. Korzystanie z e-papierosów mogłoby sprawić, że niektórzy nastolatkowie, którzy w przeciwnym razie nie zaczęliby palić, staną się palaczami. Młodzi ludzie mogliby kontynuować korzystanie z e-papierosów w wieku dorosłym, nie sięgając po tradycyjne papierosy. Korzystanie z e-papierosów mogłoby również pomóc niektórym palaczom w rzuceniu palenia.
W dwóch przykładowych scenariuszach osoba, która paliła w wieku 20 lat, miała prognozowane prawdopodobieństwo przedwczesnej śmierci w ciągu całego życia wynoszące około 7–8 procent.
W przypadku osób, które korzystały z e-papierosów, ale nigdy nie paliły tradycyjnych papierosów, odpowiedni wskaźnik wynosił od 0,15 do 0,84 procent.
Naukowcy przeanalizowali ryzyko śmiertelności związane z używaniem e-papierosów, wynoszące od 5 do 30 procent ryzyka związanego z paleniem tytoniu, przy różnych założeniach dotyczących rzucania palenia.
Przeprowadzono również analizę wrażliwości, zakładając, że ryzyko śmiertelności związane z używaniem e-papierosów wynosi 50 procent ryzyka związanego z paleniem tytoniu – poziom, który eksperci konsultowani w ramach badania uznali za niewiarygodnie wysoki. Prognozowana liczba utraconych dni życia wzrosła, ale ogólny wniosek pozostał zasadniczo niezmieniony.
W większości scenariuszy odnotowano utratę życia trwającą mniej niż tydzień
Większość badanych kombinacji wskazywała, że korzystanie z e-papierosów wiązałoby się raczej z pewnym wzrostem śmiertelności w ciągu całego życia niż z jej spadkiem.
Jednak w większości tych scenariuszy średni spadek oczekiwanej długości życia w całej kohorcie wynosił mniej niż jeden tydzień.
Wyniki były szczególnie wrażliwe na to, jak szybko ludzie zaprzestawali używania e-papierosów. Gdy przyjęto, że zaprzestanie używania e-papierosów przebiega tak samo jak rzucenie palenia, we wszystkich scenariuszach odnotowano wzrost przedwczesnej śmiertelności.
Gdy przyjęto założenie, że ludzie szybciej zaprzestaną używania e-papierosów niż palenia tradycyjnych papierosów, niektóre scenariusze wskazywały na spadek netto liczby przedwczesnych zgonów.
Większa liczba osób rzucających palenie dzięki e-papierosom również przyczyniła się do obniżenia wskaźnika śmiertelności.
W jednym z przykładowych scenariuszy, w którym korzystanie z e-papierosów wiązało się z 15-procentowym ryzykiem śmiertelności w porównaniu z paleniem tytoniu, zwiększało odsetek osób rzucających palenie o 20 procent, a odsetek osób rezygnujących z e-papierosów był trzykrotnie wyższy niż w przypadku palenia tytoniu, model przewidywał o 392 mniej przedwczesnych zgonów w grupie liczącej 4,1 miliona osób.
W oparciu o mniej optymistyczne założenia, zgodnie z którymi ryzyko śmiertelności związane z używaniem e-papierosów wynosi 30 procent ryzyka związanego z paleniem tytoniu, a wzrost odsetka osób rzucających palenie jest mniejszy, model przewidywał 4 222 dodatkowe przedwczesne zgony, co stanowi około 0,1 procent badanej grupy.
Naukowcy stworzyli model „efektu bramy”
Jedną z głównych obaw związanych z używaniem e-papierosów przez młodzież jest to, że może to skłonić nastolatków, którzy w przeciwnym razie nigdy nie zaczęliby palić, do sięgnięcia po papierosy.
W modelu uwzględniono dane wskazujące na związek między używaniem e-papierosów w okresie dojrzewania a późniejszym kontynuowaniem palenia papierosów.
Jednak naukowcy stwierdzili, że nie da się ustalić, w jakim stopniu ten związek wynika z prawdziwego „efektu bramkowego” spowodowanego używaniem e-papierosów, a w jakim stopniu odzwierciedla „wspólną podatność” – sytuację, w której nastolatki, które już z natury są bardziej skłonne do podejmowania ryzyka, częściej próbują obu produktów.
W badaniu nie udało się również oszacować przeciwnej możliwości, że korzystanie z e-papierosów odciąga niektórych nastolatków od palenia papierosów.
Autorzy napisali: „Nikt nie zna ostatecznego wpływu używania e-papierosów na późniejsze palenie papierosów”.
Zwrócili uwagę, że liczba palących wśród młodzieży spadła szczególnie gwałtownie w okresie, w którym popularność e-papierosów wśród młodzieży osiągnęła najwyższy poziom.
W badaniu celowo przyjęto ostrożne założenia
Naukowcy stwierdzili, że kilka założeń modelu zostało celowo tak skonstruowanych, aby wskazywać na wyższą śmiertelność związaną z używaniem e-papierosów.
Obejmowały one między innymi potencjalne niedoszacowanie liczby nastolatków, którzy staliby się palaczami, gdyby e-papierosy nigdy nie powstały, założenie, że nastolatki, które paliły przez dwa lata, nadal będą palić w wieku 20 lat, oraz traktowanie wszystkich przypadków używania e-papierosów przez osoby dorosłe jako wystarczająco częstych, by wiązało się to z pełnym zakładanym ryzykiem zdrowotnym.
W badaniu nie podjęto próby oszacowania chorób, które mogłyby być spowodowane używaniem e-papierosów, ale nie prowadziłyby do śmierci; wykluczono również skutki zdrowotne związane z używaniem e-papierosów rozpoczętym po ukończeniu 20. roku życia.
Naukowcy podkreślili, że na podstawie danych epidemiologicznych nie można jeszcze ustalić rzeczywistych długoterminowych skutków zdrowotnych związanych z używaniem e-papierosów, ponieważ produkty te nie są stosowane na szeroką skalę od wystarczająco długiego czasu.
Jednak z ich modelu wynika, że śmiertelność wynikająca z używania e-papierosów przez młodzież prawdopodobnie pozostanie na niskim poziomie w porównaniu z zagrożeniami związanymi z paleniem papierosów.
W artykule stwierdzono: „Głównym wnioskiem płynącym z niniejszego badania jest to, że przy szerokim zakresie założeń prognozowany wpływ na śmiertelność wśród nastolatków
„korzystne lub szkodliwe skutki vapowania są bardzo niewielkie”.
Dodaje się, że „niezależnie od innych skutków, jest bardzo mało prawdopodobne, aby używanie e-papierosów przez młodzież stanowiło istotne źródło przedwczesnej śmiertelności w ciągu całego życia”.
Badanie zostało sfinansowane przez Narodowy Instytut Raka Stanów Zjednoczonych oraz Agencję ds. Żywności i Leków. Autorzy oświadczyli, że nie występują żadne konflikty interesów.

